G瘰to pi pocz瘭i, jeden po drugim i na przek豉dank arak ze s這dk, i wszyscy wraz m闚i zacz瘭i, nawet Dominikowa podpi豉 se niezgorzej i nu wywodzi r騜no軼i, nu prawi, a si w鎩t dziwowa, 瞠 taka m康ra kobieta jest.
Synowie si te popili, bo Jambro篡, to w鎩t przepijali do nich g瘰to i zach璚ali.


W czasie tej radosnej zabawy przysz這 do rozmowy o zapisie na rzecz Jagny. Dominikowa chcia豉 sze嗆 morg闚 najlepszej ziemi. Boryna pocz徠kowo nie chcia si zgodzi, ale szybko uleg. W karczmie by這 coraz g這郾iej, wszyscy si popili. Boryna co rusz to prawi jakie czu這軼i Jagnie. A przyszed czas powrotu do domu. Dominikowa z trudem wyci庵n窸a pijanych syn闚 z karczmy, gdzie zosta ju tylko Boryna z dziewos喚bami. Tymczasem pojawi si m造narz z wiadomo軼i, 瞠 „dziedzic sprzeda por瑿 na Wilczych Do豉ch”, do kt鏎ej ch這pi r闚nie ro軼ili sobie prawo z dziada pradziada. To wywo豉這 wielkie oburzenie, szczeg鏊nie u Boryny.


Rozdzia IX

W ca貫j wsi zapanowa powszechny sm皻ek zwi您any z pogorszeniem si pogody. Szczeg鏊nie cicho by這 w cha逝pie Boryny, bo dzieci dowiedzia造 si o planach matrymonialnych ojca. W Zaduszki Boryna ubra si od鈍i皻nie i poszed op這tkami do Jagny, co by si na dzieci nie natkn望. Witek prosi Kub, 瞠by nauczy go strzela. Ch這pakowi marzy造 si buty i lepsze 篡cie w mie軼ie. Poszli potem obaj na cmentarz do ko軼io豉 da na wypominki.

Popo逝dniu na nieszpory odprawiane raz w roku na cmentarzu poszli ju wszyscy z Borynowej cha逝py. Po okolicy rozchodzi造 si odg這sy pobo積ych pie郾i. Ludzie chodzili mi璠zy grobami, rozmy郵aj帷 o blisko軼i 鄉ierci. Kuba poszed na stary cmentarz i tam rzuca na groby okruchy chleba, co by dusze czy嗆cowe si po篡wi造. Parobek wspomina swoj zmar豉 matk – Magdalen.

Wieczorem w izbie u Antk闚 siedzia豉 ca豉 gromada ludzi, a w鈔鏚 nich Roch. Tylko Boryny nie by這, bo siedzia do p騧na u Jagny. Stary p徠nik pociesza zasmuconych ludzi, 瞠 nie straszno umiera, bo dusza ludzka po 鄉ieci do Pana Jezusa pod捫a.

Rozdzia X

Antek poszed do ksi璠za po瘸li si na ojca i poradzi, a ten go zap璠zi do szukania zgubionej koby趾i. Ksi康z pociesza, 瞠 przecie inni nic nie maj i Bogu dzi瘯uj, a Antek, i trzy morgi ziemi posiada, i 穎n i dzieci. Szli obok karczmy, gdzie gwar wielki panowa. Antek powiedzia, 瞠 ch這pi nie pozwol wycina lasu, dop鏦i dw鏎 si z nimi nie pogodzi, jak b璠zie trzeba to i si造 u篡j, by swoich praw broni. Ksi康z chcia zgani za te s這wa Antka, ale m篹czyzna ju gdzie znikn掖.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 - 

  Dowiedz si wi璚ej
1  Naturalizm w "Ch這pach"
2  Ch這pi, Wiosna - streszczenie
3  Folklor w Ch這pach



Komentarze
artyku / utw鏎: Ch這pi - streszczenie


  • Czy chlopi to dzielo? Uwazam, ze to swietny temat na rozprawke:D oczywiscie neguje teze:) tak dla jasnosci: posag Dawida jest dzielem i nie wyobrazam sobie chlopa z pola jako ideal wsrod bytow. niestety w liceach walkuje sie te lekture i pewnie juz tak zostanie;/ najwidzoczniej jestem zbyt wrazliwy zeby wczuc sie w taki "ordynarny i rubaszny klimat"
    nikt ()

  • Mieszkam jakie 15 km od Lipcy Reymontowskich- miejsca akcji utworu. My郵,瞠 neiwiele tam sie zmieni這, wie jest naprawde bardzo zacofana ale pomimo wszystko bardzo tradycyjna, dodatkowo co roku odbywaj tam si za郵ubiny Jagny z Boryn. Natomiast ksi捫ka jest zbyt monotonna i cie磬o si j czyta.
    Sylwia (Sylwuniaa1615 {at} wp.pl)

  • no jak dla mnie mo瞠 i jest "arcydzie貫m" ale na maturze nie powinno by Ch這p闚 jak i Potopu ... to jest m瘯a... a nie pisanie o tym pracy... nie wa積e czy jest pi瘯ne czy nie powinno by wywalone i tyle!
    me ()

  • "(...)ordynarny spos鏏 wyra瘸nia si ch這p闚, ich awanturnictwo, prymitywno嗆, zawi嗆, s czym urzekaj帷ym?" Dziwne by by這, gdyby przedstawiciele spo貫czno軼i ch這pskiej pos逝giwaliby si j瞛ykiem wyszukanym, literackim. J瞛yk musi by dostosowany do postaci. Prosty ch這p nie mo瞠 u篡wa trudnych wyraz闚, wys豉wia si w spos鏏 wr璚z poetycki, bo brzmia這by to nienaturalnie. To chyba logiczne. ;)
    Anonim ()

  • Doprawdy, nie rozumie jak mozna napisac cos takiego jak 'kupa gnoju', na temat tej wlasnie ksiazki. Tylko ktos naprawde nie bardzo madry mogl to napisac. Chlopi sa prawdziwym arcydzielem, moze nie dla tomcia, bo ma bardzo techniczny umysl, ale dla Polaka to jak najbardziej.
    bozena ()

  • Powie嗆 ta jest arcydzie貫m, jest doskona造m obrazem przedstawiaj帷ym.. kup gnoju. C騜, o wiele lepiej czyta這 mi si "Ludzi Bezdomnych", tam 疾romski u篡wa pi瘯nego j瞛yka, tu za.. czy naprawd 闚 ordynarny spos鏏 wyra瘸nia si ch這p闚, ich awanturnictwo, prymitywno嗆, zawi嗆, s czym urzekaj帷ym? Niespecjalnie. Ksi捫ka nie jest nudna, co to, to nie. Budzi jednak we mnie pewien... niesmak.
    Ya yeti ()

  • Z pocz徠ku by豉m przera穎na, bo wszyscy tak m闚i, 瞠 "Ch這pi" to tacy ci篹cy i w og鏊e... A jednak dos這wnie jak zacz窸am czyta, to trudno mi sie by這 oderwa :D Moim ostatnim marzeniem jest poprzebywa par dni na takiej tradycyjnej, polskiej wsi sprzed stu lat... Wiec ksi您ka bardzo mi si podoba, p鏦i co ;) A co streszczenie: jest tylko par b喚d闚, ale nie w tre軼i, tylko w formie... Ale to moje jedyne zastrze瞠nie ;)
    Nasty (nasty929 {at} op.pl)

  • Osobi軼ie uwa瘸m, 瞠 ksi捫ka jest dzie貫m i to nie byle jakim. Chocia mo積a by j nieco skr鏂i, zbyt d逝gie opisy przyrody nie u豉twiaj skupienia uwagi na w徠ku czytanym wcze郾iej. Ksi捫ka jest rozleg豉 w czasie, natomiast je郵i dochodzimy ju do momentu jakiego konkretnego w徠ku potrafi wci庵n望:)
    Lenka ()

  • swietnie.. tylko daltego, ze komus sie nie podoba ta ksiazka(ja tez nale輳 do tych osob) od razu piszecie, ze jestesmy nie czuli na piekno jezyka. nie zgadzam sie z tym to tylko 1 ksiazka..moze sie komus podoba co innego i piekna nie dostrzega w nudnych historyjkach o chlopach. lubie bardzo historie i rzumiem ze tak wygladalo kiedys zycie na polskich wsiach, ale ta ksiazka wyjatkowo mnie meczyla...
    Paulina ()



Dodaj komentarz (komentarz mo瞠 pojawi si w serwisie z op騧nieniem)


Imi:
E-mail:
Tytu:
Komentarz:
 





Tagi: