W izbie panowa這 jakie napi璚ie, tylko J霩ia siedzia豉 spokojnie, bo nie wiedzia豉, co si 鈍i璚i. Gdy dosz這 do rozmowy o zapisie, rozp皻a豉 si k堯tnia. Antek domaga si swojej ziemi, straszy ojca s康em. Hanka r闚nie doda豉 swoje pretensje, a co najbardziej rozw軼ieczy這 Macieja, nazwa豉 Jagn „鈍ini” i „lakudr”. Boryna chcia w z這軼i uderzy synow, ale Anek nie da, dorzuci jeszcze kilka zda prawdy o Jagnie, co doprowadzi這 do bojki.

Rzucili si na siebie jak dwa psy w軼iek貫, chycili si za piersi i wodzili po izbie, miotali, bili sob o 堯磬a, o skrzynie, o 軼iany, a 豚y trzaska造. Krzyk si podni鏀 nieopisany, kobiety chcia造 ich rozerwa, ale przewalili si na ziemi i tak zwarci ca陰 nienawi軼i i krzywdami tarzali si, gnietli, dusili...
Ca貫 szcz窷cie, 瞠 rych這 rozerwali ich s御iedzi i odgrodzili od siebie...
Antka przenie郵i na drug stron i zlewali wod, tak os豉b z um璚zenia i up造wu krwi, bo
twarz mia porozcinan o szyby.
Staremu nic si nie sta這; spencer mia nieco podarty i twarz podrapan i a sin z w軼iek這軼i...Skl掖 i powygania ludzi, co si byli zlecieli, drzwi od sieni zamkn掖 i siad przed kominem... Ale uspokoi si nie m鏬, bo mu ci璕iem wraca這 przypomnienie tego, co na Jagn wypowiedzieli, a 瞟a這 go w serce jakby no瞠m...



Boryna przed snem chodzi jeszcze d逝go po wsi, rozmy郵aj帷. Rano, gdy ranny Antek le瘸 jeszcze w 堯磬u, Maciej wszed do izby syna i kaza si mu wynosi wraz z rodzin. Kaza zawezwa Kub do pomocy przy przeprowadzce, ale parobek le瘸 chory, bola豉 go noga i ruszy si nie m鏬. Antkowie si wynie郵i na koniec wsi do ojca Hanki ju bez krzyk闚 i k堯tni. Przyszli ludzie z Rochem na czele, godzi ich chcieli. Bezskutecznie. ζpa pobieg za Antkiem. Przy obiedzie Boryna pociesza markotn J霩i obietnicami nowych trzewik闚, kaftana i wst捫ek.

Rozdzia XI

W dniu wesela Jagny i Boryny Dominikowa od rana chodzi豉 po cha逝pie i ino patrzy豉 na c鏎k z trosk i 瘸lem, bo ckni這 jej si, 瞠 Jagny ju przy sobie mie nie b璠zie. Tymczasem panna m這da wsta豉, ubra豉 si i s逝cha豉 matczynych rad. Zdziwi豉 si bardzo, kiedy dowiedzia豉 si, 瞠 to Antek najbardziej przeciwko niej do ojca wygadywa. Nie chcia豉 wcale w to wierzy, nawet broni豉 m篹czyzn, co lekko zatrwo篡這 Dominikow. Tymczasem przysz豉 Ewka do gotowania, a Jagna posz豉 z p豉czem do komory.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 - 

  Dowiedz si wi璚ej
1  Narracja w „Ch這pach”
2  Ta鎍e
3  J瞛yk „Ch這p闚”



Komentarze
artyku / utw鏎: Ch這pi - streszczenie


  • Czy chlopi to dzielo? Uwazam, ze to swietny temat na rozprawke:D oczywiscie neguje teze:) tak dla jasnosci: posag Dawida jest dzielem i nie wyobrazam sobie chlopa z pola jako ideal wsrod bytow. niestety w liceach walkuje sie te lekture i pewnie juz tak zostanie;/ najwidzoczniej jestem zbyt wrazliwy zeby wczuc sie w taki "ordynarny i rubaszny klimat"
    nikt ()

  • Mieszkam jakie 15 km od Lipcy Reymontowskich- miejsca akcji utworu. My郵,瞠 neiwiele tam sie zmieni這, wie jest naprawde bardzo zacofana ale pomimo wszystko bardzo tradycyjna, dodatkowo co roku odbywaj tam si za郵ubiny Jagny z Boryn. Natomiast ksi捫ka jest zbyt monotonna i cie磬o si j czyta.
    Sylwia (Sylwuniaa1615 {at} wp.pl)

  • no jak dla mnie mo瞠 i jest "arcydzie貫m" ale na maturze nie powinno by Ch這p闚 jak i Potopu ... to jest m瘯a... a nie pisanie o tym pracy... nie wa積e czy jest pi瘯ne czy nie powinno by wywalone i tyle!
    me ()

  • "(...)ordynarny spos鏏 wyra瘸nia si ch這p闚, ich awanturnictwo, prymitywno嗆, zawi嗆, s czym urzekaj帷ym?" Dziwne by by這, gdyby przedstawiciele spo貫czno軼i ch這pskiej pos逝giwaliby si j瞛ykiem wyszukanym, literackim. J瞛yk musi by dostosowany do postaci. Prosty ch這p nie mo瞠 u篡wa trudnych wyraz闚, wys豉wia si w spos鏏 wr璚z poetycki, bo brzmia這by to nienaturalnie. To chyba logiczne. ;)
    Anonim ()

  • Doprawdy, nie rozumie jak mozna napisac cos takiego jak 'kupa gnoju', na temat tej wlasnie ksiazki. Tylko ktos naprawde nie bardzo madry mogl to napisac. Chlopi sa prawdziwym arcydzielem, moze nie dla tomcia, bo ma bardzo techniczny umysl, ale dla Polaka to jak najbardziej.
    bozena ()

  • Powie嗆 ta jest arcydzie貫m, jest doskona造m obrazem przedstawiaj帷ym.. kup gnoju. C騜, o wiele lepiej czyta這 mi si "Ludzi Bezdomnych", tam 疾romski u篡wa pi瘯nego j瞛yka, tu za.. czy naprawd 闚 ordynarny spos鏏 wyra瘸nia si ch這p闚, ich awanturnictwo, prymitywno嗆, zawi嗆, s czym urzekaj帷ym? Niespecjalnie. Ksi捫ka nie jest nudna, co to, to nie. Budzi jednak we mnie pewien... niesmak.
    Ya yeti ()

  • Z pocz徠ku by豉m przera穎na, bo wszyscy tak m闚i, 瞠 "Ch這pi" to tacy ci篹cy i w og鏊e... A jednak dos這wnie jak zacz窸am czyta, to trudno mi sie by這 oderwa :D Moim ostatnim marzeniem jest poprzebywa par dni na takiej tradycyjnej, polskiej wsi sprzed stu lat... Wiec ksi您ka bardzo mi si podoba, p鏦i co ;) A co streszczenie: jest tylko par b喚d闚, ale nie w tre軼i, tylko w formie... Ale to moje jedyne zastrze瞠nie ;)
    Nasty (nasty929 {at} op.pl)

  • Osobi軼ie uwa瘸m, 瞠 ksi捫ka jest dzie貫m i to nie byle jakim. Chocia mo積a by j nieco skr鏂i, zbyt d逝gie opisy przyrody nie u豉twiaj skupienia uwagi na w徠ku czytanym wcze郾iej. Ksi捫ka jest rozleg豉 w czasie, natomiast je郵i dochodzimy ju do momentu jakiego konkretnego w徠ku potrafi wci庵n望:)
    Lenka ()

  • swietnie.. tylko daltego, ze komus sie nie podoba ta ksiazka(ja tez nale輳 do tych osob) od razu piszecie, ze jestesmy nie czuli na piekno jezyka. nie zgadzam sie z tym to tylko 1 ksiazka..moze sie komus podoba co innego i piekna nie dostrzega w nudnych historyjkach o chlopach. lubie bardzo historie i rzumiem ze tak wygladalo kiedys zycie na polskich wsiach, ale ta ksiazka wyjatkowo mnie meczyla...
    Paulina ()



Dodaj komentarz (komentarz mo瞠 pojawi si w serwisie z op騧nieniem)


Imi:
E-mail:
Tytu:
Komentarz:
 





Tagi: