W cha逝pie pi瘯nie przystrojonej wycinankami przez Jagn coraz gwarniej si robi這 i weselej, tylko pannie m這dej by這 wszystko jedno, wci捫 my郵a豉 o Antkowych s這wach:

Jak瞠, on by wygadywa, on?... Nie mog豉 wierzy, nie chcia豉... bo a si jej na p豉cz
zbiera這!... A mo瞠?... Wczoraj, kiedy pra豉 w stawie, przeszed i ani si nie spojrza! A jak
szli rano do spowiedzi z Boryn, spotkali go przed ko軼io貫m... z miejsca zawr鏂i jak przed
z造m psem... A mo瞠?... Niech szczeka, kiej taki, niech szczeka!...
Zacz窸a si buntowa przeciw niemu, ale z nag豉 wspomnienia tego wieczora, kiedy wracali
z obierania kapusty od Boryny, buchn窸y jej do m霩gu i zatopi造 j ca陰 w ogniu, i obwin窸y
jej dusz z tak moc, a tak wyrazi軼ie w niej od篡造, 瞠 rady sobie da nie mog豉..



Nagle Jagna powiedzia豉 matce, 瞠by jej po 郵ubie w這s闚 nie obcinali. Matka i inne kobiety pr鏏owa造 j przekona, 瞠 to nie wypada, ale ona by豉 nieugi皻a. Nagle wpad Witek po Jagustynk bo z Kub by這 gorzej.


Nadszed czas 郵ubu i wesela. Boryna wraz z dru瘺ami poszed do domu Dominikowej po narzeczon. A stamt康 oboje - Maciej przez druhny, a Jagna przez dru瘺y - zostali zaprowadzeni do ko軼io豉. Przed wyj軼iem Dominikowa pob這gos豉wi豉 par obrazem. Po 郵ubie wszyscy poszli do Dominikowej cha逝py na wesele. Muzyka gra豉 g這郾o, a weso這. Boryna z Jagn ta鎍owali pi瘯nie, ale niezbyt d逝go. Podano wieczerz, wszyscy zasiedli u sto逝 wed逝g dostoje雟twa.

Po w鏚ce w鎩t zacz掖 rozmow, oznajmi, 瞠 zarz康zono zbi鏎k na budow szko造. Na to powsta wielki sprzeciw, nikt takiej szko造 nie chcia. Potem jeszcze o wycinaniu lasu gor帷zkowo rozmawiali. Ale wesele trwa這 dalej. Toczy造 si przer騜ne rozmowy. 畝rtowano sobie spro郾ie z m這dej pary. Kucharki obmawia造 Jagn, 瞠 si 幢e prowadzi豉, 瞠 z niejednym j widzieli a teraz Antkom si przez ni krzywda dzieje. Ch這pi dobrze ju napici dalej pomstowali na dw鏎 i z造 los. Zacz皻o si rozchodzi po k徠ach po op這tkach. To znowu wszyscy si zebrali, kiedy muzykanci 篤awiej pocz瘭i przygrywa.

odprawowa pocz瘭i obrz康ki r騜ne, jak to jest zwyczajnie przy oczepinach.
Najpierw Jagusia musia豉 wkupywa si do gospody!
A potem jednym ci庵iem odprawiali drugie ceremonie; a parobcy uczynili d逝gie powr鏀這 z nieom堯conej pszenicy i opasali nim wielgachne ko這, kt鏎e druhny pilnie trzyma造 i strzeg造, a Jagusia stoja豉 w po鈔odku: chcia z ni kt鏎en ta鎍owa, podchodzi musia, wyrywa przez moc i hula w kole, nie bacz帷, 瞠 go ta i pra篡造 drugimi powr鏀豉mi po s豉bi幡ie. Za na doko鎍zenie m造narzowa i Wachnikowa zacz窸y zbiera na czepiec. Pierwszy w鎩t rzuci z這ty pieni康z na talerz, a za nim, kiej ten grad brz瘯liwy, posypa造 si srebrne ruble i jako te listeczki na jesieni, papierki lecia造. Wi璚ej ni幢i trzysta z這tych zebrali!


strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 - 

  Dowiedz si wi璚ej
1  Antek Boryna
2  Folklor w Ch這pach
3  Przypowiastki, przys這wia



Komentarze
artyku / utw鏎: Ch這pi - streszczenie


  • Czy chlopi to dzielo? Uwazam, ze to swietny temat na rozprawke:D oczywiscie neguje teze:) tak dla jasnosci: posag Dawida jest dzielem i nie wyobrazam sobie chlopa z pola jako ideal wsrod bytow. niestety w liceach walkuje sie te lekture i pewnie juz tak zostanie;/ najwidzoczniej jestem zbyt wrazliwy zeby wczuc sie w taki "ordynarny i rubaszny klimat"
    nikt ()

  • Mieszkam jakie 15 km od Lipcy Reymontowskich- miejsca akcji utworu. My郵,瞠 neiwiele tam sie zmieni這, wie jest naprawde bardzo zacofana ale pomimo wszystko bardzo tradycyjna, dodatkowo co roku odbywaj tam si za郵ubiny Jagny z Boryn. Natomiast ksi捫ka jest zbyt monotonna i cie磬o si j czyta.
    Sylwia (Sylwuniaa1615 {at} wp.pl)

  • no jak dla mnie mo瞠 i jest "arcydzie貫m" ale na maturze nie powinno by Ch這p闚 jak i Potopu ... to jest m瘯a... a nie pisanie o tym pracy... nie wa積e czy jest pi瘯ne czy nie powinno by wywalone i tyle!
    me ()

  • "(...)ordynarny spos鏏 wyra瘸nia si ch這p闚, ich awanturnictwo, prymitywno嗆, zawi嗆, s czym urzekaj帷ym?" Dziwne by by這, gdyby przedstawiciele spo貫czno軼i ch這pskiej pos逝giwaliby si j瞛ykiem wyszukanym, literackim. J瞛yk musi by dostosowany do postaci. Prosty ch這p nie mo瞠 u篡wa trudnych wyraz闚, wys豉wia si w spos鏏 wr璚z poetycki, bo brzmia這by to nienaturalnie. To chyba logiczne. ;)
    Anonim ()

  • Doprawdy, nie rozumie jak mozna napisac cos takiego jak 'kupa gnoju', na temat tej wlasnie ksiazki. Tylko ktos naprawde nie bardzo madry mogl to napisac. Chlopi sa prawdziwym arcydzielem, moze nie dla tomcia, bo ma bardzo techniczny umysl, ale dla Polaka to jak najbardziej.
    bozena ()

  • Powie嗆 ta jest arcydzie貫m, jest doskona造m obrazem przedstawiaj帷ym.. kup gnoju. C騜, o wiele lepiej czyta這 mi si "Ludzi Bezdomnych", tam 疾romski u篡wa pi瘯nego j瞛yka, tu za.. czy naprawd 闚 ordynarny spos鏏 wyra瘸nia si ch這p闚, ich awanturnictwo, prymitywno嗆, zawi嗆, s czym urzekaj帷ym? Niespecjalnie. Ksi捫ka nie jest nudna, co to, to nie. Budzi jednak we mnie pewien... niesmak.
    Ya yeti ()

  • Z pocz徠ku by豉m przera穎na, bo wszyscy tak m闚i, 瞠 "Ch這pi" to tacy ci篹cy i w og鏊e... A jednak dos這wnie jak zacz窸am czyta, to trudno mi sie by這 oderwa :D Moim ostatnim marzeniem jest poprzebywa par dni na takiej tradycyjnej, polskiej wsi sprzed stu lat... Wiec ksi您ka bardzo mi si podoba, p鏦i co ;) A co streszczenie: jest tylko par b喚d闚, ale nie w tre軼i, tylko w formie... Ale to moje jedyne zastrze瞠nie ;)
    Nasty (nasty929 {at} op.pl)

  • Osobi軼ie uwa瘸m, 瞠 ksi捫ka jest dzie貫m i to nie byle jakim. Chocia mo積a by j nieco skr鏂i, zbyt d逝gie opisy przyrody nie u豉twiaj skupienia uwagi na w徠ku czytanym wcze郾iej. Ksi捫ka jest rozleg豉 w czasie, natomiast je郵i dochodzimy ju do momentu jakiego konkretnego w徠ku potrafi wci庵n望:)
    Lenka ()

  • swietnie.. tylko daltego, ze komus sie nie podoba ta ksiazka(ja tez nale輳 do tych osob) od razu piszecie, ze jestesmy nie czuli na piekno jezyka. nie zgadzam sie z tym to tylko 1 ksiazka..moze sie komus podoba co innego i piekna nie dostrzega w nudnych historyjkach o chlopach. lubie bardzo historie i rzumiem ze tak wygladalo kiedys zycie na polskich wsiach, ale ta ksiazka wyjatkowo mnie meczyla...
    Paulina ()



Dodaj komentarz (komentarz mo瞠 pojawi si w serwisie z op騧nieniem)


Imi:
E-mail:
Tytu:
Komentarz:
 





Tagi: