Ludzie zasiedli do wieczerzy pod逝g starsze雟twa, kiedy Roch zacz掖 wo豉 Jambro瞠go do Kuby. Okaza這 si, 瞠 parobek ba si szpitala, wi璚 sam sobie nog odr帳a siekier i teraz le瘸 w ka逝篡 krwi prawie nieprzytomny. Roch pojecha do Woli po ksi璠za, a do Kuby przysz豉 Jozia z jedzeniem. Potem znowu zosta tylko z 豉p i ko闓i. I kiedy w domu wci捫 ta鎍owano i pito, ulatywa豉 „Kubowa dusza”.

TOM II - Zima

Rozdzia I

Nadchodzi豉 zima...
- jeszcze si barowa豉 z jesieni i porykuj帷y t逝k豉 po sinych dalach jako ten zwierz srogi
i g這dny, 瞠 nie wiada by這, kiej przeprze a skoczy i lutymi k豉mi we穋e si we 鈍iat...
- jeszcze czasami pr鏀zy 郾ieg nik造, p這wy - jesienny 郾ieg...



Do嗆 d逝go si zapowiada豉, a przysz豉 jako zaraz po 鈍i皻ej Barbarze. Zrobi這 si ciemno i wietrznie. Wszystko by這 jak u酥ione, a do pierwszego du瞠go 郾iegu, kiedy to na dworze zrobi這 si ca趾iem bielutko. Antkowie mieszkali teraz w bardzo skromnej cha逝pie Bylicy razem z rodzin Weronki.

Ci篹ki to by czas da Hanki, wci捫 k堯ci豉 si z siostr, a i m捫 si od niej oddali. Poza zimnem domownikom doskwiera r闚nie g堯d. Zawzi皻y Antek zabroni Hance przyjmowa jakiejkolwiek pomocy od Boryny. Gorycz Antkow pog喚bia這 to, 瞠 ca豉 wie si od niego odwr鏂i豉, od trzech niedziel nikt ich nie odwiedza.

Tego dnia Hanka czeka豉 na kupc闚, kt鏎zy mieli kupi krow, patrzy豉 na m篹a siedz帷ego przy stole z zimn min i rozmy郵a豉.

Nie, tak by nie mo瞠 d逝瞠j, krow sprzedadz, je嗆 nie ma co, a on siedzi, roboty nie szuka, do m堯cki, cho prosz, nie idzie, a cho熲y i ten z這ty groszy dwadzie軼ia zarobi na dzie, na s鏊 by by這, na okras, kiej ju i tej kapki mleka zbraknie!


Hanka ju mia豉 skrzycze m篹a, kiedy spojrza na ni 瘸這郾ie i jako odesz豉 jej z這嗆. Pobiedzili si razem nad swoim losem chwil, po czy Antek poszed odkopa ziemniak, 瞠by sprawdzi, czy nie pomarz造. Przyszli 砰dzi po krow. Zacz窸y si ostre targi, w ko鎍u zabrali krow. Hance tak si sm皻no zrobi這, jakby kogo z rodziny wywie幢i. Antek kaza 穎nie pop豉ci wszystkie d逝gi, a reszt schowa. Sam wzi掖 w kiesze pi耩 rubli i powiedzia, 瞠 idzie w 鈍iat roboty szuka, bo w Lipcach za wyrobnika nie b璠zie.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 - 

  Dowiedz si wi璚ej
1  Jagna – m這dopolska bohaterka
2  Ch這pi, Lato - streszczenie
3  Naturalizm w "Ch這pach"



Komentarze
artyku / utw鏎: Ch這pi - streszczenie


  • Czy chlopi to dzielo? Uwazam, ze to swietny temat na rozprawke:D oczywiscie neguje teze:) tak dla jasnosci: posag Dawida jest dzielem i nie wyobrazam sobie chlopa z pola jako ideal wsrod bytow. niestety w liceach walkuje sie te lekture i pewnie juz tak zostanie;/ najwidzoczniej jestem zbyt wrazliwy zeby wczuc sie w taki "ordynarny i rubaszny klimat"
    nikt ()

  • Mieszkam jakie 15 km od Lipcy Reymontowskich- miejsca akcji utworu. My郵,瞠 neiwiele tam sie zmieni這, wie jest naprawde bardzo zacofana ale pomimo wszystko bardzo tradycyjna, dodatkowo co roku odbywaj tam si za郵ubiny Jagny z Boryn. Natomiast ksi捫ka jest zbyt monotonna i cie磬o si j czyta.
    Sylwia (Sylwuniaa1615 {at} wp.pl)

  • no jak dla mnie mo瞠 i jest "arcydzie貫m" ale na maturze nie powinno by Ch這p闚 jak i Potopu ... to jest m瘯a... a nie pisanie o tym pracy... nie wa積e czy jest pi瘯ne czy nie powinno by wywalone i tyle!
    me ()

  • "(...)ordynarny spos鏏 wyra瘸nia si ch這p闚, ich awanturnictwo, prymitywno嗆, zawi嗆, s czym urzekaj帷ym?" Dziwne by by這, gdyby przedstawiciele spo貫czno軼i ch這pskiej pos逝giwaliby si j瞛ykiem wyszukanym, literackim. J瞛yk musi by dostosowany do postaci. Prosty ch這p nie mo瞠 u篡wa trudnych wyraz闚, wys豉wia si w spos鏏 wr璚z poetycki, bo brzmia這by to nienaturalnie. To chyba logiczne. ;)
    Anonim ()

  • Doprawdy, nie rozumie jak mozna napisac cos takiego jak 'kupa gnoju', na temat tej wlasnie ksiazki. Tylko ktos naprawde nie bardzo madry mogl to napisac. Chlopi sa prawdziwym arcydzielem, moze nie dla tomcia, bo ma bardzo techniczny umysl, ale dla Polaka to jak najbardziej.
    bozena ()

  • Powie嗆 ta jest arcydzie貫m, jest doskona造m obrazem przedstawiaj帷ym.. kup gnoju. C騜, o wiele lepiej czyta這 mi si "Ludzi Bezdomnych", tam 疾romski u篡wa pi瘯nego j瞛yka, tu za.. czy naprawd 闚 ordynarny spos鏏 wyra瘸nia si ch這p闚, ich awanturnictwo, prymitywno嗆, zawi嗆, s czym urzekaj帷ym? Niespecjalnie. Ksi捫ka nie jest nudna, co to, to nie. Budzi jednak we mnie pewien... niesmak.
    Ya yeti ()

  • Z pocz徠ku by豉m przera穎na, bo wszyscy tak m闚i, 瞠 "Ch這pi" to tacy ci篹cy i w og鏊e... A jednak dos這wnie jak zacz窸am czyta, to trudno mi sie by這 oderwa :D Moim ostatnim marzeniem jest poprzebywa par dni na takiej tradycyjnej, polskiej wsi sprzed stu lat... Wiec ksi您ka bardzo mi si podoba, p鏦i co ;) A co streszczenie: jest tylko par b喚d闚, ale nie w tre軼i, tylko w formie... Ale to moje jedyne zastrze瞠nie ;)
    Nasty (nasty929 {at} op.pl)

  • Osobi軼ie uwa瘸m, 瞠 ksi捫ka jest dzie貫m i to nie byle jakim. Chocia mo積a by j nieco skr鏂i, zbyt d逝gie opisy przyrody nie u豉twiaj skupienia uwagi na w徠ku czytanym wcze郾iej. Ksi捫ka jest rozleg豉 w czasie, natomiast je郵i dochodzimy ju do momentu jakiego konkretnego w徠ku potrafi wci庵n望:)
    Lenka ()

  • swietnie.. tylko daltego, ze komus sie nie podoba ta ksiazka(ja tez nale輳 do tych osob) od razu piszecie, ze jestesmy nie czuli na piekno jezyka. nie zgadzam sie z tym to tylko 1 ksiazka..moze sie komus podoba co innego i piekna nie dostrzega w nudnych historyjkach o chlopach. lubie bardzo historie i rzumiem ze tak wygladalo kiedys zycie na polskich wsiach, ale ta ksiazka wyjatkowo mnie meczyla...
    Paulina ()



Dodaj komentarz (komentarz mo瞠 pojawi si w serwisie z op騧nieniem)


Imi:
E-mail:
Tytu:
Komentarz:
 





Tagi: