Nie uszed jednak daleko, bo nagle obok przejecha造 sanie, a na nich Jagna z Boryn. Zgn瑿iony poszed do karczmy, pod drodze min掖 jeszcze kilka sa, jechali na s康 z dworem o krow i pobitego parobka. Antek siedzia w prawie pustej karczmie i pi. Po czym wyszed bez zap豉ty, a przy wyj軼iu prawie pobi Jankiela.

Rozdzia II


U Antk闚 Hanka wci捫 k堯ci豉 si z Weronk i zamartwia豉 o m篹a. Spogl康a豉 z t瘰kno軼i na Borynow cha逝p i zazdro軼i豉 w duszy Jagnie dobrobytu. Kobieta pokrz徠a豉 si w obej軼iu, po czym kaza豉 ojcu wszytego dopilnowa i posz豉 do wsi. Po drodze spotka豉 Jankiela, kt鏎y „wywr騜y” jej n璠zn przysz這嗆. Dalej natkn窸a si na p豉cz帷 Magd, dziewk organist闚, kt鏎a w豉郾ie z domu wyrzucano za to, 瞠 si z Frankiem prowadza豉, a teraz jest w ci捫y. Organi軼ina zaprosi豉 Hank do 鈔odka.


W domu sk豉dali w豉郾ie op豉tki, kto wezwa organist na chrzest. A Hanka powoli zacz窸a si 瘸li, sko鎍zy豉 dopiero gdy w pe軟i da豉 sobie upust. Wys逝chali jej, pocieszyli ale na Borne s這wa z貫go nie rzekli. Za to gospodyni zaproponowa豉 Hance prac - prz璠zenie we軟y. Podzi瘯owa豉 i posz豉 dalej, my郵帷, gdzie poszuka pracy dla m篹a. Postanowi豉 p鎩嗆 od m造na, po drodze spotka豉 Nastk Go喚biank.

M造narz obieca zatrudni Antka, ale nie oszcz璠zi kobicie s堯w prawdy o m篹u. Hanka dowiedzia豉 si, 瞠 Antek nadal romansuje z Jagn. Hanka pobieg豉 szybko do domu, tam zasta豉 ju trzy worki we軟y. W jednym z nich znalaz豉 bochen chleba i kawa s這niny. Siad豉 i prz璠豉, czekaj帷 na Antka.

Nast瘼nego dnia Hanka ju si tak nie martwi豉, nie mia豉 czasu. Antek wr鏂i dopiero pod wiecz鏎 taki zbiedzony, 瞠 nie mia豉 serca go o nic pyta. Niespodziewani do cha逝py Bieliny zawita stary K陰b. Poplotkowali z nim troch, na koniec zach璚a ich by czasem si u niego pokazali i jakby co prosili o pomoc. Antkowie zostali sami. Hanka Atala m篹a, czy szuka roboty, sk豉ma, 瞠 tak. Ona tez nieco prawd przeinaczy豉, m闚i帷, 瞠 m造narz sam zaproponowa mu posad.

Rozdzia III

Antek zacz掖 now robot przy r積i璚iu drzewa. Po pierwszym dniu Antek wr鏂i do domu ledwo 篡wy, wszytko go bola這. Wiedzia, 瞠 si przyzwyczai, ale i tak by這 mu ci篹ko. Hanka dogadza豉 mu jak mog豉. Praca by豉 jeszcze bardziej wyczerpuj帷a, 瞠 mr霩 i wicher doskwiera造, ale dla Antka najgorsze by這 „Mateuszowe przewodnictwo”. A wszystko przez Jagn:

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 - 

  Dowiedz si wi璚ej
1  Rola przyrody i spos鏏 jej ukazania w
2  G堯wne w徠ki Ch這p闚
3  Biografia W豉dys豉wa Stanis豉wa Reymonta



Komentarze
artyku / utw鏎: Ch這pi - streszczenie


  • Czy chlopi to dzielo? Uwazam, ze to swietny temat na rozprawke:D oczywiscie neguje teze:) tak dla jasnosci: posag Dawida jest dzielem i nie wyobrazam sobie chlopa z pola jako ideal wsrod bytow. niestety w liceach walkuje sie te lekture i pewnie juz tak zostanie;/ najwidzoczniej jestem zbyt wrazliwy zeby wczuc sie w taki "ordynarny i rubaszny klimat"
    nikt ()

  • Mieszkam jakie 15 km od Lipcy Reymontowskich- miejsca akcji utworu. My郵,瞠 neiwiele tam sie zmieni這, wie jest naprawde bardzo zacofana ale pomimo wszystko bardzo tradycyjna, dodatkowo co roku odbywaj tam si za郵ubiny Jagny z Boryn. Natomiast ksi捫ka jest zbyt monotonna i cie磬o si j czyta.
    Sylwia (Sylwuniaa1615 {at} wp.pl)

  • no jak dla mnie mo瞠 i jest "arcydzie貫m" ale na maturze nie powinno by Ch這p闚 jak i Potopu ... to jest m瘯a... a nie pisanie o tym pracy... nie wa積e czy jest pi瘯ne czy nie powinno by wywalone i tyle!
    me ()

  • "(...)ordynarny spos鏏 wyra瘸nia si ch這p闚, ich awanturnictwo, prymitywno嗆, zawi嗆, s czym urzekaj帷ym?" Dziwne by by這, gdyby przedstawiciele spo貫czno軼i ch這pskiej pos逝giwaliby si j瞛ykiem wyszukanym, literackim. J瞛yk musi by dostosowany do postaci. Prosty ch這p nie mo瞠 u篡wa trudnych wyraz闚, wys豉wia si w spos鏏 wr璚z poetycki, bo brzmia這by to nienaturalnie. To chyba logiczne. ;)
    Anonim ()

  • Doprawdy, nie rozumie jak mozna napisac cos takiego jak 'kupa gnoju', na temat tej wlasnie ksiazki. Tylko ktos naprawde nie bardzo madry mogl to napisac. Chlopi sa prawdziwym arcydzielem, moze nie dla tomcia, bo ma bardzo techniczny umysl, ale dla Polaka to jak najbardziej.
    bozena ()

  • Powie嗆 ta jest arcydzie貫m, jest doskona造m obrazem przedstawiaj帷ym.. kup gnoju. C騜, o wiele lepiej czyta這 mi si "Ludzi Bezdomnych", tam 疾romski u篡wa pi瘯nego j瞛yka, tu za.. czy naprawd 闚 ordynarny spos鏏 wyra瘸nia si ch這p闚, ich awanturnictwo, prymitywno嗆, zawi嗆, s czym urzekaj帷ym? Niespecjalnie. Ksi捫ka nie jest nudna, co to, to nie. Budzi jednak we mnie pewien... niesmak.
    Ya yeti ()

  • Z pocz徠ku by豉m przera穎na, bo wszyscy tak m闚i, 瞠 "Ch這pi" to tacy ci篹cy i w og鏊e... A jednak dos這wnie jak zacz窸am czyta, to trudno mi sie by這 oderwa :D Moim ostatnim marzeniem jest poprzebywa par dni na takiej tradycyjnej, polskiej wsi sprzed stu lat... Wiec ksi您ka bardzo mi si podoba, p鏦i co ;) A co streszczenie: jest tylko par b喚d闚, ale nie w tre軼i, tylko w formie... Ale to moje jedyne zastrze瞠nie ;)
    Nasty (nasty929 {at} op.pl)

  • Osobi軼ie uwa瘸m, 瞠 ksi捫ka jest dzie貫m i to nie byle jakim. Chocia mo積a by j nieco skr鏂i, zbyt d逝gie opisy przyrody nie u豉twiaj skupienia uwagi na w徠ku czytanym wcze郾iej. Ksi捫ka jest rozleg豉 w czasie, natomiast je郵i dochodzimy ju do momentu jakiego konkretnego w徠ku potrafi wci庵n望:)
    Lenka ()

  • swietnie.. tylko daltego, ze komus sie nie podoba ta ksiazka(ja tez nale輳 do tych osob) od razu piszecie, ze jestesmy nie czuli na piekno jezyka. nie zgadzam sie z tym to tylko 1 ksiazka..moze sie komus podoba co innego i piekna nie dostrzega w nudnych historyjkach o chlopach. lubie bardzo historie i rzumiem ze tak wygladalo kiedys zycie na polskich wsiach, ale ta ksiazka wyjatkowo mnie meczyla...
    Paulina ()



Dodaj komentarz (komentarz mo瞠 pojawi si w serwisie z op騧nieniem)


Imi:
E-mail:
Tytu:
Komentarz:
 





Tagi: