Jagna pocz徠kowo cieszy豉 si, 瞠 Boryny ca造 dzie nie b璠zie, my郵a豉 „wieczorem, wyjde na br鏬”. Serce a ulatywa這 jej w stron Antka, ale kiedy Maciej ju mia wychodzi, nagle zatrzyma豉 go i poprosi豉, by ja ze sob zabra. Pojechali razem.

Rozdzia VI

Maciej wyszed, strapiony, 瞠 go na narad z dziedzicami nie prosz. Jagna zosta豉 z Witkiem w domu. Nagle w progu stan掖 jaki nieznajomy, pyta, czy to dom Boryny. Chcia si ogrza, rozgl康a si po cha逝pie, rozpytywa o wycinanki i inne r瘯odzie豉. W pewnym momencie zagai o Jakuba Soch. Okaza這 si, 瞠 zmar造 parobek by niegdy jego towarzyszem walki, jemu to pan Jacek (nieznajomy okaza si bratem dziedzica) zawdzi璚za 篡cie. Kiedy powiedziano mu o 鄉ierci Kuby, poszed na jego gr鏏 i 瘸rliwie si modli. Witek wracaj帷 do domu, spotka Antka o czym zwr鏂i uwag Jagny. Niespokojna kobieta posz豉 do obory doi krowy i tam naszed j syn Macieja.


Zabrak這 im g這su, wzruszenie ich d豉wi這 i ta blisko嗆, ta upragniona samotno嗆, ta noc niemoc si na nich zwali豉, ci篹arem s這dkim, ale i dziwnym l瘯iem! Rwali si do siebie, a teraz i tego s這wa rzec by這 trudno i ci篹ko, po膨dali si nawzajem, a i r瘯i do si wyci庵n望 by這 niepodobna - milczeli.


Porozmawiali chwil, Antek prosi, 瞠by wysz豉 na br鏬, mia czeka przez godzin albo dwie. Schadzka im si jednak tego dnia nie uda豉, bo skoro tylko si spotkali, rozleg這 si Wo豉nie Boryny: „Jagu, Jagu”. Maciej widz帷 zdyszan i zarumienion 穎n, zacz掖 j podejrzewa o jakie schadzki z parobkami. Przyszed Rocho wypyta o sytuacje z dworem, ale Boryna nic mu nowego nie powiedzia. Kiedy go嗆 poszed Jagna s豉豉 ju 堯磬a Boryna rzuci jej szmat pod nogi i powiedzia z wyrzutem: „Zapaski gubisz, nalaz貫m j przy prze豉zie!”. Dziewczyna wykr璚i豉 si przytomnie, ζp, 瞠 wyci庵n掖 z cha逝py, ale Boryna nie uwierzy.

Rozdzia VII

安i皻o Trzech Kr鏊i wypad這 tego roku w poniedzia貫k, po nieszporach ludzie zebrali si w karczmie, gdzie odbywa造 si w豉郾ie zm闚iny c鏎ki K喚by. Konflikt lipieckich ch這p闚 z dworem pog喚bia si, dlatego nie zatrudniono nikogo ze wsi przy wyr瑿ie las闚, co dotkn窸o przede wszystkim najbiedniejszych. Poproszono o pomoc ksi璠za, wys豉no do niego delegacje, ale dobrodziej nie chcia si wstawi za nimi u dziedzica. Biedacy siedzieli w karczmie, pili w鏚k i rozmawiali.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 - 

  Dowiedz si wi璚ej
1  Antek Boryna
2  Problem gatunku
3  Zbiorowo嗆 jako bohater "Ch這p闚"



Komentarze
artyku / utw鏎: Ch這pi - streszczenie


  • Czy chlopi to dzielo? Uwazam, ze to swietny temat na rozprawke:D oczywiscie neguje teze:) tak dla jasnosci: posag Dawida jest dzielem i nie wyobrazam sobie chlopa z pola jako ideal wsrod bytow. niestety w liceach walkuje sie te lekture i pewnie juz tak zostanie;/ najwidzoczniej jestem zbyt wrazliwy zeby wczuc sie w taki "ordynarny i rubaszny klimat"
    nikt ()

  • Mieszkam jakie 15 km od Lipcy Reymontowskich- miejsca akcji utworu. My郵,瞠 neiwiele tam sie zmieni這, wie jest naprawde bardzo zacofana ale pomimo wszystko bardzo tradycyjna, dodatkowo co roku odbywaj tam si za郵ubiny Jagny z Boryn. Natomiast ksi捫ka jest zbyt monotonna i cie磬o si j czyta.
    Sylwia (Sylwuniaa1615 {at} wp.pl)

  • no jak dla mnie mo瞠 i jest "arcydzie貫m" ale na maturze nie powinno by Ch這p闚 jak i Potopu ... to jest m瘯a... a nie pisanie o tym pracy... nie wa積e czy jest pi瘯ne czy nie powinno by wywalone i tyle!
    me ()

  • "(...)ordynarny spos鏏 wyra瘸nia si ch這p闚, ich awanturnictwo, prymitywno嗆, zawi嗆, s czym urzekaj帷ym?" Dziwne by by這, gdyby przedstawiciele spo貫czno軼i ch這pskiej pos逝giwaliby si j瞛ykiem wyszukanym, literackim. J瞛yk musi by dostosowany do postaci. Prosty ch這p nie mo瞠 u篡wa trudnych wyraz闚, wys豉wia si w spos鏏 wr璚z poetycki, bo brzmia這by to nienaturalnie. To chyba logiczne. ;)
    Anonim ()

  • Doprawdy, nie rozumie jak mozna napisac cos takiego jak 'kupa gnoju', na temat tej wlasnie ksiazki. Tylko ktos naprawde nie bardzo madry mogl to napisac. Chlopi sa prawdziwym arcydzielem, moze nie dla tomcia, bo ma bardzo techniczny umysl, ale dla Polaka to jak najbardziej.
    bozena ()

  • Powie嗆 ta jest arcydzie貫m, jest doskona造m obrazem przedstawiaj帷ym.. kup gnoju. C騜, o wiele lepiej czyta這 mi si "Ludzi Bezdomnych", tam 疾romski u篡wa pi瘯nego j瞛yka, tu za.. czy naprawd 闚 ordynarny spos鏏 wyra瘸nia si ch這p闚, ich awanturnictwo, prymitywno嗆, zawi嗆, s czym urzekaj帷ym? Niespecjalnie. Ksi捫ka nie jest nudna, co to, to nie. Budzi jednak we mnie pewien... niesmak.
    Ya yeti ()

  • Z pocz徠ku by豉m przera穎na, bo wszyscy tak m闚i, 瞠 "Ch這pi" to tacy ci篹cy i w og鏊e... A jednak dos這wnie jak zacz窸am czyta, to trudno mi sie by這 oderwa :D Moim ostatnim marzeniem jest poprzebywa par dni na takiej tradycyjnej, polskiej wsi sprzed stu lat... Wiec ksi您ka bardzo mi si podoba, p鏦i co ;) A co streszczenie: jest tylko par b喚d闚, ale nie w tre軼i, tylko w formie... Ale to moje jedyne zastrze瞠nie ;)
    Nasty (nasty929 {at} op.pl)

  • Osobi軼ie uwa瘸m, 瞠 ksi捫ka jest dzie貫m i to nie byle jakim. Chocia mo積a by j nieco skr鏂i, zbyt d逝gie opisy przyrody nie u豉twiaj skupienia uwagi na w徠ku czytanym wcze郾iej. Ksi捫ka jest rozleg豉 w czasie, natomiast je郵i dochodzimy ju do momentu jakiego konkretnego w徠ku potrafi wci庵n望:)
    Lenka ()

  • swietnie.. tylko daltego, ze komus sie nie podoba ta ksiazka(ja tez nale輳 do tych osob) od razu piszecie, ze jestesmy nie czuli na piekno jezyka. nie zgadzam sie z tym to tylko 1 ksiazka..moze sie komus podoba co innego i piekna nie dostrzega w nudnych historyjkach o chlopach. lubie bardzo historie i rzumiem ze tak wygladalo kiedys zycie na polskich wsiach, ale ta ksiazka wyjatkowo mnie meczyla...
    Paulina ()



Dodaj komentarz (komentarz mo瞠 pojawi si w serwisie z op騧nieniem)


Imi:
E-mail:
Tytu:
Komentarz:
 





Tagi: