Przeciech sama osta豉 kiej ten kierz na rozdro積ym wywieisku, jeno 瞠 si nie cofn窸a
przed robot ni ludzi nie ul瘯豉. A przeciwko niej by豉 Jagna; byli kowalowie, zawzi璚i na
ni, 瞠 niech B鏬 broni; by w鎩t, kt鏎en by swoje zamys造 na Jagn powzi掖 i bez to sielnie
si ni opiekowa; by nawet dobrodziej, rychtowany na sprzeciw przez Dominikow.


Tymczasem Hanka starannie dogl康a豉 chorego Boryn, karmi豉 go, zmienia豉 po軼iel, posy豉豉 po doktor闚. Natomiast Jagnie coraz bardziej ckni這 si w domu. Posz豉by do matki, ale ta kaza豉 jej siedzie u Boryny, swego pilnowa, p鏦i m捫 nie zemrze. Jagna, kiedy mog豉 chodzi豉 po wsi, odwiedza豉 znajomych. Coraz cz窷ciej odwiedza j w鎩t, bo sobie upatrzy dziewczyn.


Po 郾iadaniu, J霩ka, Jagna i parobkowie szli do ko軼io豉 z palmami. Hanka zosta豉 w domu, pilnowa starego, poza tym czeka豉 na Rocha, kt鏎y mia przynie嗆 wie軼i o Antku. Okaza這 si, 瞠 z m篹em wszystko w porz康ku, jednak jeszcze nie wiadomo kiedy wyjdzie. Borynowy syn kaza ubi wieprzka na Wielkanoc i sobie przywie潭 – te chce mie 鈍i皻a. Kowal co rusz to przychodzi w瘰zy za Borynowymi pieni璠zmi.

Kt鏎ego dnia Maciej nagle si przebudzi pocz掖 wo豉 Hank i kaza jej wszystkich odprawi z izby. Kowal nie chcia wyj嗆, bo miarkowa, 瞠 Maciej chce synowej jak捷 tajemnice wyjawi. W ko鎍u jednak musia ust徙i. Okazuje si, 瞠 w komorze we zbo簑 ukryte s pieni康ze. Te嗆 przykazuje, aby Hanka zrobi豉 wszystko, 瞠by Antka z wi瞛ienia wyci庵n望.

Rozdzia III

Haka posz豉 odwiedzi siostr i Bylice. A tam w cha逝pie straszna bieda i zimno, a ojciec ledwo 篡wy le瘸 pod ko簑chem. Weronka narzeka豉 na bied, wypomina豉 Jagnie, 瞠 si z w鎩tem po karczmach prowadza. Hanka obieca豉, 瞠 sprawi wi璚ej mi瘰a i siostry razem p鎩d m篹om 鈍i徠eczn straw zanie嗆. Kiedy ubito ju u Boryn闚 wieprzka, przyszed kowal wojowa o swoje. Hanka nie da豉 si wyprowadzi z r闚nowagi, powiedzia豉 kowalowi, 瞠 bez zgody Antka nie da kowalowi, ani walka s這niny.

Ten widz帷, 瞠 nic nie wsk鏎a, pocz掖 s這wa zgody wypowiada i wypytywa o rozmow z ojcem, i pieni康ze. Hanka si z niczym nie zdradzi豉, ale chytry kowal domy郵i si, 瞠 kobieta musi co wiedzie. Tymczasem ksi康z szed z Panem Jezusem do Agaty, kt鏎a wygoniona od K喚b闚, le瘸豉 teraz chora u Koz堯w i czeka豉 鄉ierci. Hanka przy豉pa豉 kowala jak r璚e w beczkach ze zbo瞠m zapuszcza i czego szuka. Pogoni豉 go, ale teraz jeszcze bardziej czu豉, 瞠 musi pieni璠zy pilnowa.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 - 

  Dowiedz si wi璚ej
1  W豉dys豉w Reymont - charakterystyka tw鏎czo軼i
2  Ch這pi, Wiosna - streszczenie
3  W豉dys豉w Reymont - biografia (notatka szkolna)



Komentarze
artyku / utw鏎: Ch這pi - streszczenie


  • Czy chlopi to dzielo? Uwazam, ze to swietny temat na rozprawke:D oczywiscie neguje teze:) tak dla jasnosci: posag Dawida jest dzielem i nie wyobrazam sobie chlopa z pola jako ideal wsrod bytow. niestety w liceach walkuje sie te lekture i pewnie juz tak zostanie;/ najwidzoczniej jestem zbyt wrazliwy zeby wczuc sie w taki "ordynarny i rubaszny klimat"
    nikt ()

  • Mieszkam jakie 15 km od Lipcy Reymontowskich- miejsca akcji utworu. My郵,瞠 neiwiele tam sie zmieni這, wie jest naprawde bardzo zacofana ale pomimo wszystko bardzo tradycyjna, dodatkowo co roku odbywaj tam si za郵ubiny Jagny z Boryn. Natomiast ksi捫ka jest zbyt monotonna i cie磬o si j czyta.
    Sylwia (Sylwuniaa1615 {at} wp.pl)

  • no jak dla mnie mo瞠 i jest "arcydzie貫m" ale na maturze nie powinno by Ch這p闚 jak i Potopu ... to jest m瘯a... a nie pisanie o tym pracy... nie wa積e czy jest pi瘯ne czy nie powinno by wywalone i tyle!
    me ()

  • "(...)ordynarny spos鏏 wyra瘸nia si ch這p闚, ich awanturnictwo, prymitywno嗆, zawi嗆, s czym urzekaj帷ym?" Dziwne by by這, gdyby przedstawiciele spo貫czno軼i ch這pskiej pos逝giwaliby si j瞛ykiem wyszukanym, literackim. J瞛yk musi by dostosowany do postaci. Prosty ch這p nie mo瞠 u篡wa trudnych wyraz闚, wys豉wia si w spos鏏 wr璚z poetycki, bo brzmia這by to nienaturalnie. To chyba logiczne. ;)
    Anonim ()

  • Doprawdy, nie rozumie jak mozna napisac cos takiego jak 'kupa gnoju', na temat tej wlasnie ksiazki. Tylko ktos naprawde nie bardzo madry mogl to napisac. Chlopi sa prawdziwym arcydzielem, moze nie dla tomcia, bo ma bardzo techniczny umysl, ale dla Polaka to jak najbardziej.
    bozena ()

  • Powie嗆 ta jest arcydzie貫m, jest doskona造m obrazem przedstawiaj帷ym.. kup gnoju. C騜, o wiele lepiej czyta這 mi si "Ludzi Bezdomnych", tam 疾romski u篡wa pi瘯nego j瞛yka, tu za.. czy naprawd 闚 ordynarny spos鏏 wyra瘸nia si ch這p闚, ich awanturnictwo, prymitywno嗆, zawi嗆, s czym urzekaj帷ym? Niespecjalnie. Ksi捫ka nie jest nudna, co to, to nie. Budzi jednak we mnie pewien... niesmak.
    Ya yeti ()

  • Z pocz徠ku by豉m przera穎na, bo wszyscy tak m闚i, 瞠 "Ch這pi" to tacy ci篹cy i w og鏊e... A jednak dos這wnie jak zacz窸am czyta, to trudno mi sie by這 oderwa :D Moim ostatnim marzeniem jest poprzebywa par dni na takiej tradycyjnej, polskiej wsi sprzed stu lat... Wiec ksi您ka bardzo mi si podoba, p鏦i co ;) A co streszczenie: jest tylko par b喚d闚, ale nie w tre軼i, tylko w formie... Ale to moje jedyne zastrze瞠nie ;)
    Nasty (nasty929 {at} op.pl)

  • Osobi軼ie uwa瘸m, 瞠 ksi捫ka jest dzie貫m i to nie byle jakim. Chocia mo積a by j nieco skr鏂i, zbyt d逝gie opisy przyrody nie u豉twiaj skupienia uwagi na w徠ku czytanym wcze郾iej. Ksi捫ka jest rozleg豉 w czasie, natomiast je郵i dochodzimy ju do momentu jakiego konkretnego w徠ku potrafi wci庵n望:)
    Lenka ()

  • swietnie.. tylko daltego, ze komus sie nie podoba ta ksiazka(ja tez nale輳 do tych osob) od razu piszecie, ze jestesmy nie czuli na piekno jezyka. nie zgadzam sie z tym to tylko 1 ksiazka..moze sie komus podoba co innego i piekna nie dostrzega w nudnych historyjkach o chlopach. lubie bardzo historie i rzumiem ze tak wygladalo kiedys zycie na polskich wsiach, ale ta ksiazka wyjatkowo mnie meczyla...
    Paulina ()



Dodaj komentarz (komentarz mo瞠 pojawi si w serwisie z op騧nieniem)


Imi:
E-mail:
Tytu:
Komentarz:
 





Tagi: