Rozdzia IV

Do wsi przybyli stra積icy, 膨daj帷 koni i robotnik闚 do naprawy drogi. Ludzie pomstowali a nich i na bied. Bo to ju wiosna sz豉, a r彗 do roboty nie by這. Roch patrzy na to wszystko zmartwiony i wymy郵a jaki plan, tymczasem pomaga ile m鏬.

(…) szed dalej po cha逝pach miarkuj帷, gdzie mo瞠 by w czym pomocny.
Przycisza k堯tnie, spory 豉godzi, doredza, a gdzie by這 potrza, i w robocie, cho熲y najci篹szej, pomaga, bo jak u K喚b闚 drew nar帳a widz帷, 瞠 K喚bowa nie mog豉 poradzi
s瘯atemu pniakowi, a Paczesiowej wody przyni鏀 ze stawu; gdzie znowu rozswawolone
dzieci do pos逝chu nap璠za...



Nasta豉 straszliwa wichura, wiele szk鏚 we wsi poczyni豉. Najgorzej, 瞠 Bylicowa chata si zawali豉. Hanka polecia豉 natychmiast do siostry i ojca. Znale幢i si dobrzy ludzie, co im dopomogli. Weronka zamieszka豉 w izbie u Sikor闚, ksi康z przys豉 trzy ruble na dobry pocz徠ek. Bylica nie chcia zamieszka u Hanki, cho prosi豉 bardzo. Zrobi sobie legowisko w sieni zawalonego domu, chcia zemrze, tam gdzie si urodzi.

Trwa造 ostatnie przygotowania do 鈍i徠. Sprz徠ano, gotowano, krz徠ano si po obej軼iach. W sobot ksi康z odwiedza cha逝py z kropid貫m i 鈍i璚i po篡wienie. Nast瘼nego dnia rano, kiedy ju wszyscy poszli na rezurekcje, Hanak w郵izn窸a si po cichu do ojcowej komory i cosik wynios豉 po czym r闚nie posz豉 do ko軼io豉.

Rozdzia V

W ko軼iele Hanka sta豉 ca豉 roztrz瘰iona, nie mog豉 si skupi na pacierzach. Na Mszy by這 pe軟o ludu, tylko ch這p闚 lipickich brakowa這. Ksi康z przemawia gor帷o o Zmartwychwstaniu Pa雟kim. Potem hucza這: „Alleluja, Alleluja!”. Hance ca豉 z這嗆 na m篹a przesz豉, chcia豉 tylko, 瞠by wr鏂i ju do domu.

Nazajutrz po 鈍i璚onym Hanka pojecha豉 odwiedzi Antka. Na gospodarstwie zosta豉 J霩ia. Jagna siedzia豉 wystrojona w ubrania po zmar貫j 穎nie Boryny. W domu by這 weso這 przez ca造 dzie, dziewczyny z parobkami si zabawia造. Hanka wr鏂i豉 bardzo p騧no, po wieczerzy rozmawia豉 z Rochem o spotkaniu z m篹em. Nie skar篡豉 si jednak na to co jej na sercu zleg這, tylko si rozp豉ka豉.

(…)to Antek j przyj掖 kiej tego psa uprzykrzonego... 安i璚one ze smakiem jad, te kilkana軼ie z這tych wzi掖, nie pytaj帷, sk康 mia豉, i nawet si nie u瘸li nad jej um璚zeniem dalek drog!...


strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 - 

  Dowiedz si wi璚ej
1  Ch這pi - ramowy plan wydarze
2  „Ch這pi” jako powie嗆 mitologizuj帷a ch這psk egzystencj
3  Rola pracy w 篡ciu mieszka鎍闚 Lipiec



Komentarze
artyku / utw鏎: Ch這pi - streszczenie


  • Czy chlopi to dzielo? Uwazam, ze to swietny temat na rozprawke:D oczywiscie neguje teze:) tak dla jasnosci: posag Dawida jest dzielem i nie wyobrazam sobie chlopa z pola jako ideal wsrod bytow. niestety w liceach walkuje sie te lekture i pewnie juz tak zostanie;/ najwidzoczniej jestem zbyt wrazliwy zeby wczuc sie w taki "ordynarny i rubaszny klimat"
    nikt ()

  • Mieszkam jakie 15 km od Lipcy Reymontowskich- miejsca akcji utworu. My郵,瞠 neiwiele tam sie zmieni這, wie jest naprawde bardzo zacofana ale pomimo wszystko bardzo tradycyjna, dodatkowo co roku odbywaj tam si za郵ubiny Jagny z Boryn. Natomiast ksi捫ka jest zbyt monotonna i cie磬o si j czyta.
    Sylwia (Sylwuniaa1615 {at} wp.pl)

  • no jak dla mnie mo瞠 i jest "arcydzie貫m" ale na maturze nie powinno by Ch這p闚 jak i Potopu ... to jest m瘯a... a nie pisanie o tym pracy... nie wa積e czy jest pi瘯ne czy nie powinno by wywalone i tyle!
    me ()

  • "(...)ordynarny spos鏏 wyra瘸nia si ch這p闚, ich awanturnictwo, prymitywno嗆, zawi嗆, s czym urzekaj帷ym?" Dziwne by by這, gdyby przedstawiciele spo貫czno軼i ch這pskiej pos逝giwaliby si j瞛ykiem wyszukanym, literackim. J瞛yk musi by dostosowany do postaci. Prosty ch這p nie mo瞠 u篡wa trudnych wyraz闚, wys豉wia si w spos鏏 wr璚z poetycki, bo brzmia這by to nienaturalnie. To chyba logiczne. ;)
    Anonim ()

  • Doprawdy, nie rozumie jak mozna napisac cos takiego jak 'kupa gnoju', na temat tej wlasnie ksiazki. Tylko ktos naprawde nie bardzo madry mogl to napisac. Chlopi sa prawdziwym arcydzielem, moze nie dla tomcia, bo ma bardzo techniczny umysl, ale dla Polaka to jak najbardziej.
    bozena ()

  • Powie嗆 ta jest arcydzie貫m, jest doskona造m obrazem przedstawiaj帷ym.. kup gnoju. C騜, o wiele lepiej czyta這 mi si "Ludzi Bezdomnych", tam 疾romski u篡wa pi瘯nego j瞛yka, tu za.. czy naprawd 闚 ordynarny spos鏏 wyra瘸nia si ch這p闚, ich awanturnictwo, prymitywno嗆, zawi嗆, s czym urzekaj帷ym? Niespecjalnie. Ksi捫ka nie jest nudna, co to, to nie. Budzi jednak we mnie pewien... niesmak.
    Ya yeti ()

  • Z pocz徠ku by豉m przera穎na, bo wszyscy tak m闚i, 瞠 "Ch這pi" to tacy ci篹cy i w og鏊e... A jednak dos這wnie jak zacz窸am czyta, to trudno mi sie by這 oderwa :D Moim ostatnim marzeniem jest poprzebywa par dni na takiej tradycyjnej, polskiej wsi sprzed stu lat... Wiec ksi您ka bardzo mi si podoba, p鏦i co ;) A co streszczenie: jest tylko par b喚d闚, ale nie w tre軼i, tylko w formie... Ale to moje jedyne zastrze瞠nie ;)
    Nasty (nasty929 {at} op.pl)

  • Osobi軼ie uwa瘸m, 瞠 ksi捫ka jest dzie貫m i to nie byle jakim. Chocia mo積a by j nieco skr鏂i, zbyt d逝gie opisy przyrody nie u豉twiaj skupienia uwagi na w徠ku czytanym wcze郾iej. Ksi捫ka jest rozleg豉 w czasie, natomiast je郵i dochodzimy ju do momentu jakiego konkretnego w徠ku potrafi wci庵n望:)
    Lenka ()

  • swietnie.. tylko daltego, ze komus sie nie podoba ta ksiazka(ja tez nale輳 do tych osob) od razu piszecie, ze jestesmy nie czuli na piekno jezyka. nie zgadzam sie z tym to tylko 1 ksiazka..moze sie komus podoba co innego i piekna nie dostrzega w nudnych historyjkach o chlopach. lubie bardzo historie i rzumiem ze tak wygladalo kiedys zycie na polskich wsiach, ale ta ksiazka wyjatkowo mnie meczyla...
    Paulina ()



Dodaj komentarz (komentarz mo瞠 pojawi si w serwisie z op騧nieniem)


Imi:
E-mail:
Tytu:
Komentarz:
 





Tagi: