Nast瘼nego dnia by Lany Poniedzia貫k, ch這paki biega造 za dziewczynami i polewali je srogo. Okaza這 si, 瞠 kto si wkrad do Borynowej komory i szuka czego w beczkach ze zbo瞠m. Hanka wiedzia豉, 瞠 to kowal. Cieszy豉 si, 瞠 zdarzy豉 przed nim zabra pieni康ze. Przybyli so速ys i w鎩t ogl康a miejsce w豉mania. Odeszli. Hanka w 堯磬u le瘸豉, bo brzemienna by豉 i odpocz望 musia豉.

Drugiego dnia 鈍iat Jagna spotka豉 na drodze syna organist闚, Jasia. M這dy Ksi篹yk pokazywa Jagnie ksi捫ki o dalekich krajach. By這 mi璠zy nimi jakie napi璚ie, pragnienie blisko軼i, ale Ja w ostatniej chwili si po瞠gna i poszed. Jagna by豉 zauroczona Jasiem, ale jednocze郾ie romansowa豉 z w鎩tem.


U Boryn闚 w cha逝pie znowu gwarno, zebrali si wszyscy znajomi, a Roch opowiada cudne historie. Nagle kto krzykn掖: „Podlesie si pali!”. Nikt z lipieckich ludzie nie ruszy, by ratowa dworskie zabudowania. Pan B鏬 pokara ogniem dziedzica – my郵eli wszyscy.

Rozdzia VI

Hanka niedawno urodzi豉 syna i teraz le瘸豉 w 堯磬u, ale mimo s豉bo軼i pilnowa豉 gospodarki skrz皻nie. Bylica siedzia przy niej i opowiada, tym, 瞠 pan Jacek zamieszka u niego za komorne. Teraz obok niego w sieni zrobi sobie legowisko i 酥i w ch這pskiej chacie, cho dziedzicowy brat. Tymczasem J霩ia i Dominikowa przynios造 dziecko Hanki od chrztu i poda造 ma貫go Rocha matce na r璚e. Zacz窸o si przyj璚ie.

Tymczasem rozpogodzi這 si na dobre, wiosna sz豉 g喚boka, a w polu nie mia kto robi. Kobietom nie starcza這 ju si, ino narzeka造 na n璠ze. Tylko u Boryn闚 robota sz豉 jako, troch wolniej, ale jednak Pietrek i Witek dawali rad. Hanka wszystkiego dogl康a豉 i pop璠za豉 do roboty wszystkich, sama te si nie oszcz璠zaj帷.

Do wsi zawitali Cyganie, wszyscy zamykali drzwi, zaganiali zwierz皻a, bo bali si kradzie篡. Jagna jakby na z這嗆 Hance ca造 dzie z cyganami si prowadza豉, a wieczorem wr鏂i豉 ca趾iem pijana. Noc nie przesz豉 spokojnie. Balcerkowej ukradli konia z wozem. Pojechano szuka Cygan闚, ale nic nie wsk鏎ano. Kradzie瞠 si mno篡造 po okolicy, a na ludzi pad strach o dobytek.

Jednak i szcz窷cie si w ko鎍u w Lipcach pojawi這. Po d逝giej nieobecno軼i wr鏂i Roch z wiadomo軼i, 瞠 czwarte na dwa dni ch這pi z okolicznych wiosek przyb璠 na dwa dni pomaga w najpilniejszych robotach „za B鏬 zap豉”. Roch chodzi rozradowany, 瞠 co dobrego m鏬 zrobi, 瞠 ludzie sobie po chrze軼ija雟ku b璠 pomaga. Przez dwa dni we wsi wrza這 w dzie od roboty, w noc od zabawy. Na koniec ksi康z jeszcze ka盥emu z osobna dzi瘯owa za pomoc, m闚i帷:

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 - 

  Dowiedz si wi璚ej
1  J瞛yk „Ch這p闚”
2  Ta鎍e
3  Biografia W豉dys豉wa Stanis豉wa Reymonta



Komentarze
artyku / utw鏎: Ch這pi - streszczenie


  • Czy chlopi to dzielo? Uwazam, ze to swietny temat na rozprawke:D oczywiscie neguje teze:) tak dla jasnosci: posag Dawida jest dzielem i nie wyobrazam sobie chlopa z pola jako ideal wsrod bytow. niestety w liceach walkuje sie te lekture i pewnie juz tak zostanie;/ najwidzoczniej jestem zbyt wrazliwy zeby wczuc sie w taki "ordynarny i rubaszny klimat"
    nikt ()

  • Mieszkam jakie 15 km od Lipcy Reymontowskich- miejsca akcji utworu. My郵,瞠 neiwiele tam sie zmieni這, wie jest naprawde bardzo zacofana ale pomimo wszystko bardzo tradycyjna, dodatkowo co roku odbywaj tam si za郵ubiny Jagny z Boryn. Natomiast ksi捫ka jest zbyt monotonna i cie磬o si j czyta.
    Sylwia (Sylwuniaa1615 {at} wp.pl)

  • no jak dla mnie mo瞠 i jest "arcydzie貫m" ale na maturze nie powinno by Ch這p闚 jak i Potopu ... to jest m瘯a... a nie pisanie o tym pracy... nie wa積e czy jest pi瘯ne czy nie powinno by wywalone i tyle!
    me ()

  • "(...)ordynarny spos鏏 wyra瘸nia si ch這p闚, ich awanturnictwo, prymitywno嗆, zawi嗆, s czym urzekaj帷ym?" Dziwne by by這, gdyby przedstawiciele spo貫czno軼i ch這pskiej pos逝giwaliby si j瞛ykiem wyszukanym, literackim. J瞛yk musi by dostosowany do postaci. Prosty ch這p nie mo瞠 u篡wa trudnych wyraz闚, wys豉wia si w spos鏏 wr璚z poetycki, bo brzmia這by to nienaturalnie. To chyba logiczne. ;)
    Anonim ()

  • Doprawdy, nie rozumie jak mozna napisac cos takiego jak 'kupa gnoju', na temat tej wlasnie ksiazki. Tylko ktos naprawde nie bardzo madry mogl to napisac. Chlopi sa prawdziwym arcydzielem, moze nie dla tomcia, bo ma bardzo techniczny umysl, ale dla Polaka to jak najbardziej.
    bozena ()

  • Powie嗆 ta jest arcydzie貫m, jest doskona造m obrazem przedstawiaj帷ym.. kup gnoju. C騜, o wiele lepiej czyta這 mi si "Ludzi Bezdomnych", tam 疾romski u篡wa pi瘯nego j瞛yka, tu za.. czy naprawd 闚 ordynarny spos鏏 wyra瘸nia si ch這p闚, ich awanturnictwo, prymitywno嗆, zawi嗆, s czym urzekaj帷ym? Niespecjalnie. Ksi捫ka nie jest nudna, co to, to nie. Budzi jednak we mnie pewien... niesmak.
    Ya yeti ()

  • Z pocz徠ku by豉m przera穎na, bo wszyscy tak m闚i, 瞠 "Ch這pi" to tacy ci篹cy i w og鏊e... A jednak dos這wnie jak zacz窸am czyta, to trudno mi sie by這 oderwa :D Moim ostatnim marzeniem jest poprzebywa par dni na takiej tradycyjnej, polskiej wsi sprzed stu lat... Wiec ksi您ka bardzo mi si podoba, p鏦i co ;) A co streszczenie: jest tylko par b喚d闚, ale nie w tre軼i, tylko w formie... Ale to moje jedyne zastrze瞠nie ;)
    Nasty (nasty929 {at} op.pl)

  • Osobi軼ie uwa瘸m, 瞠 ksi捫ka jest dzie貫m i to nie byle jakim. Chocia mo積a by j nieco skr鏂i, zbyt d逝gie opisy przyrody nie u豉twiaj skupienia uwagi na w徠ku czytanym wcze郾iej. Ksi捫ka jest rozleg豉 w czasie, natomiast je郵i dochodzimy ju do momentu jakiego konkretnego w徠ku potrafi wci庵n望:)
    Lenka ()

  • swietnie.. tylko daltego, ze komus sie nie podoba ta ksiazka(ja tez nale輳 do tych osob) od razu piszecie, ze jestesmy nie czuli na piekno jezyka. nie zgadzam sie z tym to tylko 1 ksiazka..moze sie komus podoba co innego i piekna nie dostrzega w nudnych historyjkach o chlopach. lubie bardzo historie i rzumiem ze tak wygladalo kiedys zycie na polskich wsiach, ale ta ksiazka wyjatkowo mnie meczyla...
    Paulina ()



Dodaj komentarz (komentarz mo瞠 pojawi si w serwisie z op騧nieniem)


Imi:
E-mail:
Tytu:
Komentarz:
 





Tagi: