Bo co dasz potrzebuj帷emu, jakby samemu Jezusowi dawa! No, m闚i wam, 瞠 cho nieskorzy jeste軼ie dawa na msz, cho o potrzebach ko軼io豉 nie pami皻acie, cho ju od roku wo豉m, 瞠 dach mi zacieka na plebanii, co dzie modli si za was b璠, za wasz poczciwo嗆 Lipcom okazan... –


Rozdzia VII

„Ch這py wracaj!” - rozleg這 si po wsi radosnym okrzykiem. Kobiety pogna造 do w鎩ta, by potwierdzi wiadomo嗆. Wyrywa造 sobie z r彗 urz璠owy papier. Gotowano si na przyj璚ie ch這p闚, ma這 to wychodzi w pole. Tymczasem Ja od organist闚 wyje盥瘸 do szk馧, uczy si na ksi璠za. Jagna 瞠gna豉 go wzrokiem. Czu豉 si bardzo samotna i co rusz to o Antku, jeszcze wi璚ej o Jasiu, my郵a豉.


Cala wie ruszy豉 z procesj na nabo瞠雟two, ksi康z przewodzi, dalej ludzie 酥iewaj帷 i m闚i帷 litanie. W鈔鏚 nich by豉 i Agata, kt鏎a jaki ju czas temu ozdrowia豉. Nagle kto zobaczy ch這p闚 jaki id帷ych od lasu. Az si porwali ku nim, ale ksi康z pouczy, 瞠 nabo瞠雟two pierwsze. Hance te serce drgn窸o, cho wiedzia豉, 瞠 Antka ta nie ma. M闚iono, 瞠 jeszcze drugim mog d逝go posiedzie. W ko鎍u dosz這 do powiania, gor帷ego i radosnego.

Tylko Hanka i Jana czu造 si tego dnia samotne. Jagna chcia豉 powita Mateusza, ale jakby jej nie dostrzeg. Matka go dopad豉 i siostra, i Tereska 穎軟ierska, kt鏎a odwiedza豉 go przez ca造 czas w wiezieniu, teraz trzyma豉 go za r瘯. Wiecz鏎 min掖 na wsi pod znakiem mi這snych powita. Jagna wysz豉 na wie i co rusz natyka豉 si na jak捷 par. To jej brat Szymon z Natka, to Marysia Balcerk闚na z Wawrzkiem, w ko鎍u Mateusz z Teresk. Zawr鏂i豉 szybko.

Rozdzia VIII

Wszystko ju w Lipcach wraca這 z wolna do dawnego, jakoby po tej burzy srogiej, co
szk鏚 narobi豉 niema造ch, 瞠 nar鏚, och這n患szy z trwogi, wyrzekaj帷 a 瘸l帷 si na dol,
ima si po 寮ziebku pracy wetuj帷ej.


Do Tereski przyszed list od m篹a, Ja鄂a, kt鏎y w豉郾ie z wojska mia wraca. Ciep造 to by list, pe貫n troski o ni. W li軼ie jeszcze Grzela prosi, by zawiadomi豉 jego ojca (Boryn) powrocie, nie wiedzia bowiem, 瞠 Maciej ledwo 篡wy dogorywa w 堯磬u od miesi璚y. Tereska wcale z powrotu m篹a si nie cieszy豉, kocha豉 Mateusza i ca豉 wie ju wiedzia o ich romansie. U w鎩t闚 wywi您a豉 si awantura miedzy w鎩tow o Koz這w, tak ostra, 瞠 do bijatyki dosz這. Mateusz obejrza cha逝p Bylicy – wed逝g niego trzeba by這 now stawia. Pan Jacek obiecywa zmartwionej Weronce, 瞠 drzewo na budow si znajdzie.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 - 

  Dowiedz si wi璚ej
1  Ch這pi, Lato - streszczenie
2  Narracja w „Ch這pach”
3  Folklor w Ch這pach



Komentarze
artyku / utw鏎: Ch這pi - streszczenie


  • Czy chlopi to dzielo? Uwazam, ze to swietny temat na rozprawke:D oczywiscie neguje teze:) tak dla jasnosci: posag Dawida jest dzielem i nie wyobrazam sobie chlopa z pola jako ideal wsrod bytow. niestety w liceach walkuje sie te lekture i pewnie juz tak zostanie;/ najwidzoczniej jestem zbyt wrazliwy zeby wczuc sie w taki "ordynarny i rubaszny klimat"
    nikt ()

  • Mieszkam jakie 15 km od Lipcy Reymontowskich- miejsca akcji utworu. My郵,瞠 neiwiele tam sie zmieni這, wie jest naprawde bardzo zacofana ale pomimo wszystko bardzo tradycyjna, dodatkowo co roku odbywaj tam si za郵ubiny Jagny z Boryn. Natomiast ksi捫ka jest zbyt monotonna i cie磬o si j czyta.
    Sylwia (Sylwuniaa1615 {at} wp.pl)

  • no jak dla mnie mo瞠 i jest "arcydzie貫m" ale na maturze nie powinno by Ch這p闚 jak i Potopu ... to jest m瘯a... a nie pisanie o tym pracy... nie wa積e czy jest pi瘯ne czy nie powinno by wywalone i tyle!
    me ()

  • "(...)ordynarny spos鏏 wyra瘸nia si ch這p闚, ich awanturnictwo, prymitywno嗆, zawi嗆, s czym urzekaj帷ym?" Dziwne by by這, gdyby przedstawiciele spo貫czno軼i ch這pskiej pos逝giwaliby si j瞛ykiem wyszukanym, literackim. J瞛yk musi by dostosowany do postaci. Prosty ch這p nie mo瞠 u篡wa trudnych wyraz闚, wys豉wia si w spos鏏 wr璚z poetycki, bo brzmia這by to nienaturalnie. To chyba logiczne. ;)
    Anonim ()

  • Doprawdy, nie rozumie jak mozna napisac cos takiego jak 'kupa gnoju', na temat tej wlasnie ksiazki. Tylko ktos naprawde nie bardzo madry mogl to napisac. Chlopi sa prawdziwym arcydzielem, moze nie dla tomcia, bo ma bardzo techniczny umysl, ale dla Polaka to jak najbardziej.
    bozena ()

  • Powie嗆 ta jest arcydzie貫m, jest doskona造m obrazem przedstawiaj帷ym.. kup gnoju. C騜, o wiele lepiej czyta這 mi si "Ludzi Bezdomnych", tam 疾romski u篡wa pi瘯nego j瞛yka, tu za.. czy naprawd 闚 ordynarny spos鏏 wyra瘸nia si ch這p闚, ich awanturnictwo, prymitywno嗆, zawi嗆, s czym urzekaj帷ym? Niespecjalnie. Ksi捫ka nie jest nudna, co to, to nie. Budzi jednak we mnie pewien... niesmak.
    Ya yeti ()

  • Z pocz徠ku by豉m przera穎na, bo wszyscy tak m闚i, 瞠 "Ch這pi" to tacy ci篹cy i w og鏊e... A jednak dos這wnie jak zacz窸am czyta, to trudno mi sie by這 oderwa :D Moim ostatnim marzeniem jest poprzebywa par dni na takiej tradycyjnej, polskiej wsi sprzed stu lat... Wiec ksi您ka bardzo mi si podoba, p鏦i co ;) A co streszczenie: jest tylko par b喚d闚, ale nie w tre軼i, tylko w formie... Ale to moje jedyne zastrze瞠nie ;)
    Nasty (nasty929 {at} op.pl)

  • Osobi軼ie uwa瘸m, 瞠 ksi捫ka jest dzie貫m i to nie byle jakim. Chocia mo積a by j nieco skr鏂i, zbyt d逝gie opisy przyrody nie u豉twiaj skupienia uwagi na w徠ku czytanym wcze郾iej. Ksi捫ka jest rozleg豉 w czasie, natomiast je郵i dochodzimy ju do momentu jakiego konkretnego w徠ku potrafi wci庵n望:)
    Lenka ()

  • swietnie.. tylko daltego, ze komus sie nie podoba ta ksiazka(ja tez nale輳 do tych osob) od razu piszecie, ze jestesmy nie czuli na piekno jezyka. nie zgadzam sie z tym to tylko 1 ksiazka..moze sie komus podoba co innego i piekna nie dostrzega w nudnych historyjkach o chlopach. lubie bardzo historie i rzumiem ze tak wygladalo kiedys zycie na polskich wsiach, ale ta ksiazka wyjatkowo mnie meczyla...
    Paulina ()



Dodaj komentarz (komentarz mo瞠 pojawi si w serwisie z op騧nieniem)


Imi:
E-mail:
Tytu:
Komentarz:
 





Tagi: