Chłopi - streszczenie
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Wieczorem przyszli znajomi, witać się z Antkiem, był i Mateusz, i kowal. Pomstowano, że chłopi głupi, nie chcą podpisać zgody z dziedzice i tylko nosami kręcą. Wszystko dlatego, brak im przewodnika. W tej roli chętnie widziano by Antka – tylko kowalowi było to nie w smak. Szwagier przypomniał niedawnemu więźniowi, że czeka go jeszcze proces o zabójstwo i nie powinien brać na siebie odpowiedzialności za sprawy całej wsi.

Rozdział V

Parobek Pietrek coraz bardziej daje się we znaki Hance swoją bezczelnością. Antek na polu spotyka Jagustynkę – kobieta wróciła niedawno do dzieci. Pogodziła się z nimi, bo teraz biedę klepią, a matka to zawsze matka. Od niej dowiaduje się Antek o piekle w Dominikowej chałupie. Jakoś mu serce dziwnie drgnęło na brzmienie Jagusinowego imienia. W domu Antek warczał na Hankę, potem poszedł do kowala, który radził mu uciekać do Ameryki przez wyrokiem. Pognębiły te słowa młodego gospodarza. Myślał, że jakiej rady dobrodziej mu udzieli, ale nic nowego nie usłyszał.

Tymczasem był umówiony z Jagną. Początkowo przywitała go oschle, wymawiała krzywdy, ale kiedy przysunął ją do serca i począł namiętnie całować, poddała mu się zupełnie bezwolna. Po wszystkim pokłócili się ostatecznie, a Antek postanowić zakończyć romans raz na zawsze. Nie spał cała noc, a rano lepszy był już dla żony.

Zabrał się Antek do pracy. Ale to nie pomogło, coraz bardziej strapiony chodził, myślał o sprawie, o ucieczce, o Jagnie. Zrobił się chmurny i niedobry dla żony, która nie rozumiała, co się dzieje. Dopiero, gdy któregoś wieczora przyszli strażnicy pytać o Rocha, Antek zwierzył się żonie. Ta jednak powiedziała, że do żadnej Ameryki nie pojedzie, jeśli Antka zamkną, ona gospodarki dopilnuje.

Rozdział VI

Dzięki poręczeniu Antka i Mateusza Szymek wyklęty syn Dominikowej wziął od dziedzica sześć morgów na spłaty. Okrutnie zapuszczone to było pole i odradzali mu ludziska, przestrzegali, że nic tam nie urośnie, ale Szymek się zaparł. Robił od świtu do nocy i nie zniechęcał się ni biedą, ni narzekaniami narzeczonej. Mimo zakazu matki pomagał mu Jędrek. A i inni widząc jego zaciętość, postanowili go wesprzeć. Pan Jacek przyszedł i robił z Szymkiem, Mateusz, postawił siostrze i przyszłemu szwagrowi niewielką ale „galantą” chałupę. Kiedy wszystko było już gotowe, odbył się skromny ślub Nastki i Szymka. Młoda żona popłakiwała nad biedą w której przyszło im żyć, ale pocieszeniem byli hojni sąsiedzi, którzy to z dobrego serca, to przez złość do Dominikowej, pomagali młodej parze.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 - 


  Dowiedz się więcej
1  Chłopi - ramowy plan wydarzeń
2  Jagna – młodopolska bohaterka
3  Język „Chłopów”



Komentarze
artykuł / utwór: Chłopi - streszczenie


  • Osobiście uważam , że takie "arcydzieła literatury" powodują całkowitą niechęć młodzieży to czytania czegokolwiek. W tych czasach książka jest wrogiem, a zmuszanie na siłę przeprawiania się przez ciężkie i niestety często nudne tomiszcza nie zachęca co czytania. A rzekomo taki skutek chce odnieść polska oświata
    Jag (juni {at} inmail.pl)

  • koszmar...tego się po prostu nie da czytać. nie mieszkam w Polsce i wielu słowa po prostu nie rozumie i musze to przeczytać...naturalnie tego nie przeczytam, więc pomagam sobie streszczeniem..;/
    boogie ()

  • Czy chlopi to dzielo? Uwazam, ze to swietny temat na rozprawke:D oczywiscie neguje teze:) tak dla jasnosci: posag Dawida jest dzielem i nie wyobrazam sobie chlopa z pola jako ideal wsrod bytow. niestety w liceach walkuje sie te lekture i pewnie juz tak zostanie;/ najwidzoczniej jestem zbyt wrazliwy zeby wczuc sie w taki "ordynarny i rubaszny klimat"
    nikt ()

  • Mieszkam jakieś 15 km od Lipcy Reymontowskich- miejsca akcji utworu. Myślę,że neiwiele tam sie zmieniło, wieś jest naprawde bardzo zacofana ale pomimo wszystko bardzo tradycyjna, dodatkowo co roku odbywają tam się zaślubiny Jagny z Boryną. Natomiast książka jest zbyt monotonna i cieżko się ją czyta.
    Sylwia (Sylwuniaa1615 {at} wp.pl)

  • no jak dla mnie może i jest "arcydziełem" ale na maturze nie powinno być Chłopów jak i Potopu ... to jest męka... a nie pisanie o tym pracy... nie ważne czy jest piękne czy nie powinno być wywalone i tyle!
    me ()

  • "(...)ordynarny sposób wyrażania się chłopów, ich awanturnictwo, prymitywność, zawiść, są czymś urzekającym?" Dziwne by było, gdyby przedstawiciele społeczności chłopskiej posługiwaliby się językiem wyszukanym, literackim. Język musi być dostosowany do postaci. Prosty chłop nie może używać trudnych wyrazów, wysławiać się w sposób wręcz poetycki, bo brzmiałoby to nienaturalnie. To chyba logiczne. ;)
    Anonim ()

  • Doprawdy, nie rozumie jak mozna napisac cos takiego jak 'kupa gnoju', na temat tej wlasnie ksiazki. Tylko ktos naprawde nie bardzo madry mogl to napisac. Chlopi sa prawdziwym arcydzielem, moze nie dla tomcia, bo ma bardzo techniczny umysl, ale dla Polaka to jak najbardziej.
    bozena ()

  • Powieść ta jest arcydziełem, jest doskonałym obrazem przedstawiającym.. kupę gnoju. Cóż, o wiele lepiej czytało mi się "Ludzi Bezdomnych", tam Żeromski używał pięknego języka, tu zaś.. czy naprawdę ów ordynarny sposób wyrażania się chłopów, ich awanturnictwo, prymitywność, zawiść, są czymś urzekającym? Niespecjalnie. Książka nie jest nudna, co to, to nie. Budzi jednak we mnie pewien... niesmak.
    Ya yeti ()

  • Z początku byłam przerażona, bo wszyscy tak mówią, że "Chłopi" to tacy ciężcy i w ogóle... A jednak dosłownie jak zaczęłam czytać, to trudno mi sie było oderwać :D Moim ostatnim marzeniem jest poprzebywać parę dni na takiej tradycyjnej, polskiej wsi sprzed stu lat... Wiec ksiązka bardzo mi się podoba, póki co ;) A co streszczenie: jest tylko parę błędów, ale nie w treści, tylko w formie... Ale to moje jedyne zastrzeżenie ;)
    Nasty (nasty929 {at} op.pl)

  • Osobiście uważam, że książka jest dziełem i to nie byle jakim. Chociaż można by ją nieco skrócić, zbyt długie opisy przyrody nie ułatwiają skupienia uwagi na wątku czytanym wcześniej. Książka jest rozległa w czasie, natomiast jeśli dochodzimy już do momentu jakiegoś konkretnego wątku potrafi wciągnąć:)
    Lenka ()

  • swietnie.. tylko daltego, ze komus sie nie podoba ta ksiazka(ja tez należę do tych osob) od razu piszecie, ze jestesmy nie czuli na piekno jezyka. nie zgadzam sie z tym to tylko 1 ksiazka..moze sie komus podoba co innego i piekna nie dostrzega w nudnych historyjkach o chlopach. lubie bardzo historie i rzumiem ze tak wygladalo kiedys zycie na polskich wsiach, ale ta ksiazka wyjatkowo mnie meczyla...
    Paulina ()

  • Książka jest ciekawsza niż można było się spodziewać słuchając narzekań starszych kolegów. Kiedy już przywyknie się do języka jakim jest pisana staje się naprawdę wciągającą opowieścią. Problem w tym że niewiele ludzi ma na tyle ambicji żeby zrozumieć co czyta.
    czarna919 ()

  • oj tam, oj tam. Mnie się podobała ta lektura, o niebo lepiej się czytało niż "Ludzi bezdomnych". A po przeczytaniu biografii Reymonta zachęcam do przeczytania całej książki. Zgadzam się z Bobokiem;)
    K^^6 (roza0022 {at} interia.eu)

  • całe szczęście wiążę swoja przyszłość z politechniką, więc zwisa mi to, o czym jest ta książka i te inne "arcydzieła" literatury... ;p ludzie! zapraszam na uczelnie techniczne i ścisłe... przynajmniej znajdziecie pracę ;) a umiejętność interpretowania prozy czy liryki jest naprawdę niezbędna w życiu ^^ pozdro dla humanistów ;p
    tomcio (tomek91_15 {at} o2.pl)

  • Mi się podobają Chłopi jest to bardzo fajna książka:)!ubolewają tak na stratami,bo kiedyś były inne czasy i inni ludzie.Teraz człowiek nie przejmuję się tak,bo mają z czego żyć.Jest jakaś praca,a kiedyś??utrzymywali się tylko z rolnictwa.zastanówcie się nad tym.
    Natalia (natalussswp.pl {at} wp.pl)






Tagi: