Rozdzia VII

J霩ka chorowa豉 na osp. Dogl康a豉 jej Jagustyka i Witek. M這dy parobek znosi do domu ptaszki i inne stworzonka, by zabawi chor. A lato by這 upalne i wszyscy cierpieli z powodu suszy. Zanoszono b豉gania do Pana Jezusa o deszcz. W ko鎍u zahuka這 gdzie i burza rozp皻a豉 si straszliwa. Ludzie modlili si o zmi這wanie. Piorun waln w stodo喚 w鎩tow i spali j do cna.

Jagna odwiedzi豉 Szymon闚, dowiedzia豉 si ile dobra Antkowie im uczynili. Ofiarowa豉 Nastce dziesi耩 rubli i obieca豉 matk udobrucha. W drodze powrotnej spotka豉 Mateusza, poszed za ni, ale 瞠 nie m鏬 si z ni dogada szybko zawr鏂i. Wtedy Jagn dopad w鎩t, ale go pogoni豉 i zakaza豉 si zbli瘸 do siebie. My郵a豉 tylko o Jasiu. Jak rado軼i wybuch豉 dowiedziawszy si, 瞠 upragniony „ksi篹yk” przyje盥瘸 nast瘼nego dnia.


Rozdzia VIII

Tymczasem mia這 si odby spotkanie w sprawie budowy szko造. Od ch這p闚 膨dano podatku na ten cel. We wsi panowa豉 bieda, a ponadto szko豉 mia豉 by rosyjska, wi璚 postanowiono g這sowa przeciw. Kiedy jednak przysz這 co do czego tylko najodwa積iejsi nie bali sprzeciwi si naczelnikowi. G這郾o upomniano si o polsk szko喚. Ale g這sowanie i tak zosta這 sfa連zowane – w ten spos鏏 zatwierdzono budow szko造.

Rozdzia IX

W drodze powrotnej Antek spotka 砰da, pom鏬 mu pcha jego tobo造, a przy okazji dowiedzia si, 瞠 kontrakt na budow szko造 od dawna by podpisany. Dalej spotka dziedzica, przywitali si i rozmawiali o spotkaniu z naczelnikiem. Dziedzic dziwi si, sk康 u ch這p闚 taka znajomo嗆 historii i 鈍iadomo嗆 narodowa – widzia w tym r瘯 Rocha i swego brata. Antek odwa積ie rzuci oskar瞠nie za wszystkie nieszcz窷cia polskiego ludu na pan闚, co rozgniewa這 straszliwie dziedzica. Wzburzeni rozstali si.

Wtem Antek zdziwiony zobaczy Jagn i Jasia stoj帷y przy drodze. Poszed dalej, a tam si natkn掖 na organi軼in, nie m鏬 jej nie powiedzie, gdzie i z kim widzia jej syna. Wtem Ja wylecia matce na przeciw, ta pocz窸a go poucza, 瞠by z Jagn si nie pokazywa, bo zaraz b璠 plotki. Niewiele to pomog這, bo Jagna w niego by豉 mocno zapatrzona, cz瘰to bywa豉 u organist闚 i w ko軼iele. A Ja niby bierny, ale co go do niej ci庵n窸o. Kt鏎ego dnia spotkali si przypadkowo, „ksi篹yk” pocz掖 jej czyta ksi捫k. Przydyba豉 ich razem Koz這wa, Jasia wzywano do domu, bo na plebani pojawili si 瘸ndarmi.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 - 

  Dowiedz si wi璚ej
1  Legendy
2  W豉dys豉w Reymont - biografia (notatka szkolna)
3  Biografia W豉dys豉wa Stanis豉wa Reymonta



Komentarze
artyku / utw鏎: Ch這pi - streszczenie


  • Czy chlopi to dzielo? Uwazam, ze to swietny temat na rozprawke:D oczywiscie neguje teze:) tak dla jasnosci: posag Dawida jest dzielem i nie wyobrazam sobie chlopa z pola jako ideal wsrod bytow. niestety w liceach walkuje sie te lekture i pewnie juz tak zostanie;/ najwidzoczniej jestem zbyt wrazliwy zeby wczuc sie w taki "ordynarny i rubaszny klimat"
    nikt ()

  • Mieszkam jakie 15 km od Lipcy Reymontowskich- miejsca akcji utworu. My郵,瞠 neiwiele tam sie zmieni這, wie jest naprawde bardzo zacofana ale pomimo wszystko bardzo tradycyjna, dodatkowo co roku odbywaj tam si za郵ubiny Jagny z Boryn. Natomiast ksi捫ka jest zbyt monotonna i cie磬o si j czyta.
    Sylwia (Sylwuniaa1615 {at} wp.pl)

  • no jak dla mnie mo瞠 i jest "arcydzie貫m" ale na maturze nie powinno by Ch這p闚 jak i Potopu ... to jest m瘯a... a nie pisanie o tym pracy... nie wa積e czy jest pi瘯ne czy nie powinno by wywalone i tyle!
    me ()

  • "(...)ordynarny spos鏏 wyra瘸nia si ch這p闚, ich awanturnictwo, prymitywno嗆, zawi嗆, s czym urzekaj帷ym?" Dziwne by by這, gdyby przedstawiciele spo貫czno軼i ch這pskiej pos逝giwaliby si j瞛ykiem wyszukanym, literackim. J瞛yk musi by dostosowany do postaci. Prosty ch這p nie mo瞠 u篡wa trudnych wyraz闚, wys豉wia si w spos鏏 wr璚z poetycki, bo brzmia這by to nienaturalnie. To chyba logiczne. ;)
    Anonim ()

  • Doprawdy, nie rozumie jak mozna napisac cos takiego jak 'kupa gnoju', na temat tej wlasnie ksiazki. Tylko ktos naprawde nie bardzo madry mogl to napisac. Chlopi sa prawdziwym arcydzielem, moze nie dla tomcia, bo ma bardzo techniczny umysl, ale dla Polaka to jak najbardziej.
    bozena ()

  • Powie嗆 ta jest arcydzie貫m, jest doskona造m obrazem przedstawiaj帷ym.. kup gnoju. C騜, o wiele lepiej czyta這 mi si "Ludzi Bezdomnych", tam 疾romski u篡wa pi瘯nego j瞛yka, tu za.. czy naprawd 闚 ordynarny spos鏏 wyra瘸nia si ch這p闚, ich awanturnictwo, prymitywno嗆, zawi嗆, s czym urzekaj帷ym? Niespecjalnie. Ksi捫ka nie jest nudna, co to, to nie. Budzi jednak we mnie pewien... niesmak.
    Ya yeti ()

  • Z pocz徠ku by豉m przera穎na, bo wszyscy tak m闚i, 瞠 "Ch這pi" to tacy ci篹cy i w og鏊e... A jednak dos這wnie jak zacz窸am czyta, to trudno mi sie by這 oderwa :D Moim ostatnim marzeniem jest poprzebywa par dni na takiej tradycyjnej, polskiej wsi sprzed stu lat... Wiec ksi您ka bardzo mi si podoba, p鏦i co ;) A co streszczenie: jest tylko par b喚d闚, ale nie w tre軼i, tylko w formie... Ale to moje jedyne zastrze瞠nie ;)
    Nasty (nasty929 {at} op.pl)

  • Osobi軼ie uwa瘸m, 瞠 ksi捫ka jest dzie貫m i to nie byle jakim. Chocia mo積a by j nieco skr鏂i, zbyt d逝gie opisy przyrody nie u豉twiaj skupienia uwagi na w徠ku czytanym wcze郾iej. Ksi捫ka jest rozleg豉 w czasie, natomiast je郵i dochodzimy ju do momentu jakiego konkretnego w徠ku potrafi wci庵n望:)
    Lenka ()

  • swietnie.. tylko daltego, ze komus sie nie podoba ta ksiazka(ja tez nale輳 do tych osob) od razu piszecie, ze jestesmy nie czuli na piekno jezyka. nie zgadzam sie z tym to tylko 1 ksiazka..moze sie komus podoba co innego i piekna nie dostrzega w nudnych historyjkach o chlopach. lubie bardzo historie i rzumiem ze tak wygladalo kiedys zycie na polskich wsiach, ale ta ksiazka wyjatkowo mnie meczyla...
    Paulina ()



Dodaj komentarz (komentarz mo瞠 pojawi si w serwisie z op騧nieniem)


Imi:
E-mail:
Tytu:
Komentarz:
 





Tagi: