Rozdzia X

We wsi panowa zam皻, bo nie wiadomo by這, po co ci 瘸ndarmi przyjechali. Kto przytomnie domy郵i si, 瞠 to Rocha chc zabra i poszed do Boryn闚 z ostrze瞠niem. Ten uciek szybko, a wcze郾iej kaza J霩ce, le膨cej wci捫 z osp w 堯磬u, w這篡 pod siebie jakie papiery i pilnowa. Antkowie nie wydali Rocha, 瘸ndarmi odeszli.

Roch powr鏂i zabra swoje rzeczy i odszed po瞠gnawszy si ze wszystkimi. Odprowadza豉 go Jagusia, do kt鏎ej przemawia raz ostatni z ostrze瞠niem, 瞠by 篡 inaczej zacz窸a.

Rozdzia XI

Zbli瘸 si czas 積iw. Po wsi rozesz豉 si wiadomo嗆, 瞠 kowal ma zamiar budowa m造n – konkurencje dla dotychczasowego m造narza. Jasiek wr鏂i z wojska i od razu 篡czliwi powiadomili go o romansie 穎ny. Tereska szuka豉 pomocy u kochanka, ten jednak nie chcia nic zaradzi. M捫 pocz徠kowo z造, wybaczy jej jednak. Wszyscy podziwiali poczciwo嗆 穎軟ierza. Na Agat przysz豉 ostatnia godzina. Kobieta umar豉 tak jak marzy豉, w K喚bowym 堯磬u pod w豉sn pierzyn. Nawet ksi康z do niej przyszed z ostatni pos逝g. Ja rozpacza po 鄉ierci Agaty, a we frasunku pociesza豉 do Jagna.


T scen zobaczy豉 organi軼ina i okrutnie nawymy郵a豉 Jagnie. Matka opowiedzia豉 synowi o szczeg馧ach Jaginych romans闚. Pocz徠kowo nie m鏬 uwierzy, ale potem si przekona, ze to prawda. Na pogrzebie Agaty Jagna wgapia豉 si w niego nami皻nie, wi璚 postanowi si z ni rozm闚i. Ale rozmowa przerodzi豉 si wczu豉 scenk zakochanych i tak ich przy豉pa豉 organi軼ina. Nie mog豉 odp璠zi Jagny, do kt鏎ej nie dociera造 nawet najwi瘯sze obelgi.

Nied逝go po tym z Lipiec wyruszy豉 pielgrzymka do Cz瘰tochowy, w kt鏎ej poszli: „Hanka, Marysia Balcerk闚na, K喚bowa z c鏎k, Grzela z krzyw g瑿, Tereska z m篹em, kt鏎e si ofiarowa造 przez ca陰 drog nie bra do ust nic gor帷ego, i par komornic, ale wraz z lud幟i z drugich wsi zebra這 si ze sto narodu”. Na pielgrzymk wyruszy r闚nie skruszony Jasio, co doprowadzi這 Jagn do rozpaczy.

Rozdzia XII

Po tym wszystkim w軼iek豉 Dominikowa spra豉 Jagn, m闚i帷, 瞠 musi si zmieni. Na to c鏎ka jej wypomnia豉, 瞠 w m這do軼i podobno nie by豉 lepsza. Tymczasem rozesz豉 si wie嗆, 瞠 aresztowano w鎩ta, bo z kasy znik這 pi耩 tysi璚y rubli. Nie do嗆, 瞠 skonfiskowali w鎩towi ca陰 gospodark, to jeszcze podobno Lipce maj sp豉ca reszt d逝gu. Rozz這軼i這 to ca豉 wie, do tego organi軼ina podpowiedzia豉, 瞠 to przecie wszystko na Jagn przepu軼i i ca豉 z這嗆 na niej si skumulowa豉. Gromad uradzili, 瞠 Jagn trzeba wyp璠zi ze wsi, nawet Antek si nie sprzeciwi, przysta na wol wsi. Jedne Mateusz nie godzi si na to. Ca豉 wie posz豉 do Dominikowej, si陰 wyci庵n窸a Jagn i dokona豉 s康u na dziewczyn.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 - 

  Dowiedz si wi璚ej
1  Ch這pi, Wiosna - streszczenie
2  Legendy
3  W豉dys豉w Reymont - kalendarium tw鏎czo軼i



Komentarze
artyku / utw鏎: Ch這pi - streszczenie


  • Czy chlopi to dzielo? Uwazam, ze to swietny temat na rozprawke:D oczywiscie neguje teze:) tak dla jasnosci: posag Dawida jest dzielem i nie wyobrazam sobie chlopa z pola jako ideal wsrod bytow. niestety w liceach walkuje sie te lekture i pewnie juz tak zostanie;/ najwidzoczniej jestem zbyt wrazliwy zeby wczuc sie w taki "ordynarny i rubaszny klimat"
    nikt ()

  • Mieszkam jakie 15 km od Lipcy Reymontowskich- miejsca akcji utworu. My郵,瞠 neiwiele tam sie zmieni這, wie jest naprawde bardzo zacofana ale pomimo wszystko bardzo tradycyjna, dodatkowo co roku odbywaj tam si za郵ubiny Jagny z Boryn. Natomiast ksi捫ka jest zbyt monotonna i cie磬o si j czyta.
    Sylwia (Sylwuniaa1615 {at} wp.pl)

  • no jak dla mnie mo瞠 i jest "arcydzie貫m" ale na maturze nie powinno by Ch這p闚 jak i Potopu ... to jest m瘯a... a nie pisanie o tym pracy... nie wa積e czy jest pi瘯ne czy nie powinno by wywalone i tyle!
    me ()

  • "(...)ordynarny spos鏏 wyra瘸nia si ch這p闚, ich awanturnictwo, prymitywno嗆, zawi嗆, s czym urzekaj帷ym?" Dziwne by by這, gdyby przedstawiciele spo貫czno軼i ch這pskiej pos逝giwaliby si j瞛ykiem wyszukanym, literackim. J瞛yk musi by dostosowany do postaci. Prosty ch這p nie mo瞠 u篡wa trudnych wyraz闚, wys豉wia si w spos鏏 wr璚z poetycki, bo brzmia這by to nienaturalnie. To chyba logiczne. ;)
    Anonim ()

  • Doprawdy, nie rozumie jak mozna napisac cos takiego jak 'kupa gnoju', na temat tej wlasnie ksiazki. Tylko ktos naprawde nie bardzo madry mogl to napisac. Chlopi sa prawdziwym arcydzielem, moze nie dla tomcia, bo ma bardzo techniczny umysl, ale dla Polaka to jak najbardziej.
    bozena ()

  • Powie嗆 ta jest arcydzie貫m, jest doskona造m obrazem przedstawiaj帷ym.. kup gnoju. C騜, o wiele lepiej czyta這 mi si "Ludzi Bezdomnych", tam 疾romski u篡wa pi瘯nego j瞛yka, tu za.. czy naprawd 闚 ordynarny spos鏏 wyra瘸nia si ch這p闚, ich awanturnictwo, prymitywno嗆, zawi嗆, s czym urzekaj帷ym? Niespecjalnie. Ksi捫ka nie jest nudna, co to, to nie. Budzi jednak we mnie pewien... niesmak.
    Ya yeti ()

  • Z pocz徠ku by豉m przera穎na, bo wszyscy tak m闚i, 瞠 "Ch這pi" to tacy ci篹cy i w og鏊e... A jednak dos這wnie jak zacz窸am czyta, to trudno mi sie by這 oderwa :D Moim ostatnim marzeniem jest poprzebywa par dni na takiej tradycyjnej, polskiej wsi sprzed stu lat... Wiec ksi您ka bardzo mi si podoba, p鏦i co ;) A co streszczenie: jest tylko par b喚d闚, ale nie w tre軼i, tylko w formie... Ale to moje jedyne zastrze瞠nie ;)
    Nasty (nasty929 {at} op.pl)

  • Osobi軼ie uwa瘸m, 瞠 ksi捫ka jest dzie貫m i to nie byle jakim. Chocia mo積a by j nieco skr鏂i, zbyt d逝gie opisy przyrody nie u豉twiaj skupienia uwagi na w徠ku czytanym wcze郾iej. Ksi捫ka jest rozleg豉 w czasie, natomiast je郵i dochodzimy ju do momentu jakiego konkretnego w徠ku potrafi wci庵n望:)
    Lenka ()

  • swietnie.. tylko daltego, ze komus sie nie podoba ta ksiazka(ja tez nale輳 do tych osob) od razu piszecie, ze jestesmy nie czuli na piekno jezyka. nie zgadzam sie z tym to tylko 1 ksiazka..moze sie komus podoba co innego i piekna nie dostrzega w nudnych historyjkach o chlopach. lubie bardzo historie i rzumiem ze tak wygladalo kiedys zycie na polskich wsiach, ale ta ksiazka wyjatkowo mnie meczyla...
    Paulina ()



Dodaj komentarz (komentarz mo瞠 pojawi si w serwisie z op騧nieniem)


Imi:
E-mail:
Tytu:
Komentarz:
 





Tagi: