Chłopi, Zima - streszczenie - klp.pl
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Rozdział V

Jagna wróciła po pasterce pełna wątpliwości, spotkać się z Antkiem, czy nie. W końcu jej złe myśli przeszły i znowu wzięła się do roboty. Józia z Nastką pogadywały wesoło, ale i smutne wieści przyszły. Mana zległa w nocy i dziecko zamarzło, ona ledwo żywa się ostała. Rozmowa zeszła również na Mateusza, który wciąż dochodził do siebie, bo bojce z Antkiem. Kiedy Jagna o tym usłyszała nagły płacz ją złapał, ale oprzytomniała szybko i wypytywała się o szczegóły. Jeszcze bardziej jej teraz tkwiło w sercu to Antkowe proszenie: „Wyjść na bróg”. Tymczasem wciąż trwał spór z dworem, chłopi mieli się zebrać, by coś uradzić i prosili Macieja o udział w zebraniu. Ale mądry gospodarz się wykręcił, bo akurat musiał jechać pilnie do Woli.

- Hale, uradzajcie sobie, ale beze mnie! - myślał - wójt ni młynarz, ni co pierwsi nie pójdą z wami! Niech się dwór dowie, że nie nastaje na niego, prędzej zapłaci za krowę... i będzie się chciał godzić z osobna..: Głupie!...do ostatniego chojaka pozwolić mu ciąć... a potem dopiero w krzyk, do sądów, areszt położyć, przycisnąć - dałby więcej niźli zgodą. Niech se radzą, poczekam na boku, nie pilno mi, nie!...


Jagna początkowo cieszyła się, że Boryny cały dzień nie będzie, myślała „wieczorem, wyjde na bróg”. Serce aż ulatywało jej w stronę Antka, ale kiedy Maciej już miał wychodzić, nagle zatrzymała go i poprosiła, by ja ze sobą zabrał. Pojechali razem.

Rozdział VI

Maciej wyszedł, strapiony, że go na naradę z dziedzicami nie proszą. Jagna została z Witkiem w domu. Nagle w progu stanął jakiś nieznajomy, pytał, czy to dom Boryny. Chciał się ogrzać, rozglądał się po chałupie, rozpytywał o wycinanki i inne rękodzieła. W pewnym momencie zagaił o Jakuba Sochę. Okazało się, że zmarły parobek był niegdyś jego towarzyszem walki, jemu to pan Jacek (nieznajomy okazał się bratem dziedzica) zawdzięcza życie. Kiedy powiedziano mu o śmierci Kuby, poszedł na jego grób i żarliwie się modlił. Witek wracając do domu, spotkał Antka o czym zwrócił uwagę Jagny. Niespokojna kobieta poszła do obory doić krowy i tam naszedł ją syn Macieja.

Zabrakło im głosu, wzruszenie ich dławiło i ta bliskość, ta upragniona samotność, ta noc niemocą się na nich zwaliła, ciężarem słodkim, ale i dziwnym lękiem! Rwali się do siebie, a teraz i tego słowa rzec było trudno i ciężko, pożądali się nawzajem, a i ręki do się wyciągnąć było niepodobna - milczeli.


Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 - 


  Dowiedz się więcej
1  Chłopi - szczegółowy plan wydarzeń
2  Władysław Reymont - kalendarium twórczości
3  Władysław Reymont - biografia (notatka szkolna)



Komentarze
artykuł / utwór: Chłopi, Zima - streszczenie







    Tagi: